Były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Ukrainy Wiktor Szyszkin uważa, że oskarżenia Polski wobec OUN-UPA wynikają z braku reakcji Kijowa. W wywiadzie dla I-UA.TV zaznaczył polska policja w działaniach na rzecz III Rzeszy i miała pomagać w przeprowadzeniu czystek na Wołyniu.

We wtorek na antenie ukraińskiej stacji internetowej I-UA.TV wyemitowano wywiad z emerytowanym sędzią Sądu Konstytucyjnego Ukrainy, Wiktorem Szyszkinem. W trakcie rozmowy odniósł się historyczny relacji między Polską a Ukrainą, w tym do wydarzeń na Wołyniu z okresu II wojny światowej. Warto podkreślić, że w trakcie wywiadu była wywieszona flaga UPA.

Szyszkin stwierdził, że „to polska policja służyła Niemcom podczas II wojny światowej, a w latach 40. XX wieku przeprowadzała czystki na Wołyniu”. Emerytowany sędzia powiedział, że Polska formułuje obecnie oskarżenia pod adresem ukraińskich formacji zbrojnych, takich jak OUN-UPA, ze względu na brak odpowiedniej reakcji ze strony władz ukraińskich.

„Polska wysuwa takie oskarżenia wobec OUN-UPA, bo mieliśmy bezzębną politykę wobec takiej polskiej propagandy. A skoro tak mówią, to dlaczego nie pamiętamy o zbrodniach Armii Krajowej na tym samym Wołyniu. Również o zbrodniach polskiej policji, która służyła Niemcom. To polska policja przeprowadzała czystki na Wołyniu w latach 40.” – Wiktor Szyszkin.

W dalszej części wypowiedzi odniósł się także do kwestii przynależności terytorialnej Galicji i Wołynia oraz relacji historycznych między Polakami a Ukraińcami.

„Polacy zaanektowali Galicję, która była nazywana województwem ruskim w Królestwie Polskim. Wołyń nigdy nie był terytorialnie podporządkowany Polsce. Należał do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W rzeczywistości, sprzeczności narodowościowe między Polakami a Ukraińcami istniały już przed Bohdanem Chmielnickim. I pamiętajcie o polityce wschodnich Krestów, była to polityka etnicznego mordu. Były oddzielne obozy koncentracyjne dla Ukraińców. Dlatego Polacy nie powinni robić z siebie ofiar. Lepiej kierować wszystkie swoje roszczenia do Moskali. Pamiętajcie, kto rozczłonkował Polskę i rozstrzelał waszych oficerów” – podsumował.

Czytaj: Szef IPN Ukrainy twierdzi, że Podlasie było ziemią ukraińską

Warto przypomnieć, że Ambasada Ukrainy w Polsce zamieściła 11 lipca wpis w mediach społecznościowych, w którym odniosła się do ludobójstwa na Wołyniu,  jednak narracja placówki wywołała kontrowersje, ponieważ zrównała ofiary rzezi z osobami prześladowanymi z powodów politycznych.

W opublikowanym komunikacie ambasada napisała: „Ukraina podziela ból i smutek narodu polskiego oraz oddaje cześć pamięci wszystkich ofiar, niezależnie od ich narodowości, wyznania czy miejsca pochówku. Nie zapominamy o licznych Ukraińcach, którzy stali się niewinnymi ofiarami przemocy na tle etnicznym, represji politycznych i deportacji na terytorium Polski”.

Tego rodzaju sformułowanie zostało odebrane jako próba relatywizowania odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na polskiej ludności cywilnej na terenach Wołynia i Małopolski Wschodniej. Wypowiedź nie zawierała jednoznacznego odniesienia do sprawców zbrodni, a nacisk położono na wszystkie ofiary przemocy bez wskazywania konkretnych przyczyn i okoliczności.

Ponadto w przededniu upamiętnienia ofiar tragedii wołyńskiej, Ukraina kieruje uwagę na Ukraińców, którzy ponieśli śmierć w wyniku “przemocy międzyetnicznej oraz represji na terytorium Polski. 

W specjalnym oświadczeniu wydanym przed kolejną rocznicą rzezi wołyńskiej, Ambasada Ukrainy w Polsce podkreśliła konieczność uczciwego i wyważonego dialogu historycznego oraz przypomniała o ukraińskich ofiarach przemocy na terytorium Polski.

„Dziś nasze narody mają moralny obowiązek – nie tylko wobec pamięci zmarłych, ale także wobec obecnych i przyszłych pokoleń – zachowania dziedzictwa współpracy, wzajemnego zaufania i strategicznego partnerstwa” – czytamy w oświadczeniu.

i-ua.tv/Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności