7 lipca 1807 roku w Tylży nad rzeką Niemen cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte podpisał traktat pokojowy z carem Rosji Aleksandrem I. Jednym z ustaleń było powołanie Księstwa Warszawskiego.
Pokój z 7 lipca był pierwszym z dwóch dokumentów kończących wojnę Francji z IV koalicją antynapoleońską. Dwa dni później do podobnego porozumienia zmuszony został król Prus, Fryderyk Wilhelm III. Zwycięstwo Napoleona pod Frydlandem 14 czerwca 1807 roku nie tylko ugruntowało supremację Francji na kontynencie, lecz także przesądziło o przebiegu negocjacji.
Rozmowy pokojowe, prowadzone od końca czerwca, miały wyjątkowy charakter – spotkanie dwóch cesarzy odbyło się na tratwie zakotwiczonej pośrodku Niemna. Gest ten miał symbolizować równość stron. Mimo to w rzeczywistości Napoleon miał wyraźną przewagę. Rosja, dotkliwie pobita pod Frydlandem i rozczarowana biernością Wielkiej Brytanii, zgodziła się na szereg ustępstw. Uznano m.in. istnienie Księstwa Warszawskiego, powołanie Wolnego Miasta Gdańska oraz Królestwa Westfalii. Rosja dołączyła również do blokady kontynentalnej, wymierzonej w brytyjski handel, w zamian uzyskując zgodę na aneksję obwodu białostockiego.
Traktat z Prusami był znacznie bardziej surowy. Utraciły one niemal połowę terytorium, w tym ziemie na zachód od Łaby oraz zdobycze rozbiorowe w Polsce. Z części tych ziem utworzono Księstwo Warszawskie, którym rządził sojusznik Napoleona, król Saksonii Fryderyk August. Gdańsk ogłoszono wolnym miastem pod kontrolą Francji i Saksonii. Co więcej, Prusy musiały zgodzić się na francuską okupację do czasu spłaty olbrzymiego odszkodowania wojennego – 140 milionów franków.
Porozumienia tylżyckie tworzyły nowy porządek europejski, w którym Napoleon rozdawał karty. Aleksander I liczył, że w zamian za ustępstwa zyska wolną rękę w Finlandii, nad Morzem Czarnym czy w relacjach z Turcją. Napoleon z kolei zabezpieczał dominację Francji na Zachodzie, umacniając władzę swoich braci – Józefa w Neapolu, Ludwika w Holandii i Hieronima w Westfalii. Europa została niejako podzielona na dwie strefy wpływów: francuską i rosyjską.
Odrodzenie bez niepodległości?
Polacy odzyskiwali namiastkę własnego państwa. Istniejące przez kilka lat Księstwo niepodległe było jednak tylko formalnie. Posiadało własną konstytucję, Sejm, Senat, rząd oraz armię. Pozostawało w unii personalnej z Królestwem Saksonii. W rzeczywistości jednak było to terytorium silnie uzależnione od Cesarstwa Francuskiego i podporządkowane Napoleonowi Bonaparte.
Czytaj też: Napoleon a sprawa polska
Księstwo Warszawskie nie zaspokoiło niepodległościowych nadziei Polaków. „Rozgoryczenie Polaków dotyczyło zarówno terytorium nowego państwa, jak i przedstawionej propozycji ustrojowej – mówiła portalowi Muzeum Historii Polski prof. Barbara Grochulska. – Drażniło wyeliminowanie z politycznego języka słów: «Polska», «Polacy, «państwo polskie». Napoleon proponował, żeby obywateli księstwa nazywać Warszawianami. Później przyznał, że zrobił to, by nie drażnić Aleksandra. […] Uspokojeniu i stabilizacji nastrojów nie sprzyjała wciąż niestabilna sytuacja polityczna w Europie. W ciągu sześciu lat istnienia księstwa mało było chwil spokoju. W obu wojnach, które rozgrywały się również na ziemiach polskich – z Austrią w 1809 i z Rosją w 1812 roku – uczestniczyli Polacy”.
Pokój w Tylży okazał się bowiem nietrwały. Już dwa lata później wybuchła kolejna wojna – z V koalicją. W 1807 roku Napoleon znajdował się jednak u szczytu swojej potęgi, a traktaty tylżyckie symbolizowały triumf Francji nad monarchiami ancien régime’u.
Już na początku 1813 roku efemeryczne państwo Polaków znalazło się pod okupacją armii rosyjskiej. W wyniku ustaleń kongresu wiedeńskiego w 1815 roku terytorium dawnego Księstwa Warszawskiego zostało podzielone między Rosję, Prusy i Austrię, z czego największa część przypadła Rosji, która utworzyła na tych ziemiach podporządkowane sobie Królestwo Polskie.
Kresy.pl / MuzHP
Czytaj też: Rok 1812 na Litwie










