Dlaczego tak późno? Ponieważ Polacy długo nie chcieli wierzyć, że ich władca rzeczywiście zginął pod Warną.
Władysław III Warneńczyk – król Polski i Węgier – zginął 10 listopada 1444 roku w bitwie pod Warną, dowodząc chrześcijańską koalicją przeciwko Turkom. Miał zaledwie 20 lat. Ciała monarchy nigdy nie odnaleziono, co zrodziło liczne legendy – spekulowano, że król podjął się od pielgrzymki do Santiago de Compostela albo wybrał życie pustelnika na Maderze. Z powodu niepewności co do losu króla przez wieki nie wzniesiono mu nagrobka.
Dopiero 462 lata po śmierci Warneńczyka, na fali odradzającego się zainteresowania historią Polski w dobie zaborów, podjęto decyzję o uczczeniu pamięci młodego króla. Inicjatywa ta wpisywała się w szersze działania związane z restauracją katedry wawelskiej i porządkowaniem historycznej pamięci.
Czytaj też: Sojusze z Księżyca
W 1903 roku kardynał Jan Puzyna podpisał umowę z rzeźbiarzem Antonim Madeyskim na wykonanie nagrobka. Wykonany w Rzymie z czerwonego marmuru i brązu pomnik trafił do katedry w kwietniu 1906 roku. Oficjalne odsłonięcie miało miejsce 7 lipca tegoż roku.
Nagrobek, będący cenotafem, umieszczono w północnej części nawy głównej katedry. Kompozycja nawiązuje do gotyckich tumbowo-baldachimowych sarkofagów królewskich z południowej i wschodniej części katedry. Na płycie tumby spoczywa postać króla w pełnej zbroi z mieczem – Szczerbcem – w rękach. Symbol ten, obdarzony silną wartością symboliczną jako insygnium władzy królewskiej, stylizuje monarchę na idealnego rycerza. U stóp władcy leży lew – alegoria siły i odwagi. Brak innych atrybutów władzy królewskiej świadomie podkreśla jego cechy rycerskie, a nie monarsze.
Boki tumby zdobi fryz z herbami Polski i Węgier, przypominając o podwójnej koronie Warneńczyka. Baldachim wsparty na zdobionych kolumnach to świadome nawiązanie do małopolskiej architektury XV wieku – m.in. wzorów z zamku w Dębnie czy detali z ozdób w krakowskim Collegium Maius. Ornamentyka w duchu neogotyku była wyjątkowa dla twórczości Madeyskiego, który zazwyczaj czerpał ze sztuki antyku i renesansu. W tym wypadku zabieg ten służył nadaniu nagrobkowi rodzimych, „wawelskich” cech.
Gdzie spoczywają królowie
Przypomnijmy: trumny z ciałami większości polskich królów spoczywają albo w podziemiach Katedry Wawelskiej, albo pod jej posadzką. Szczątki monarchów nowożytnych znajdują się w sarkofagach, które stoją w mauzoleach pod świątynią. Sarkofagi te znajdują się w kryptach św. Leonarda, Zygmuntowskiej (pod Kaplicą Zygmuntowską) czy Wazów (pod Kaplicą Wazów) i żeby je zobaczyć, trzeba zejść do podziemi kościoła.
Inaczej jest w przypadku średniowiecznych pochówków królewskich, np. Władysława Łokietka, Kazimierza Wielkiego czy Władysława Jagiełły. W ich przypadku szczątki królów spoczywają bezpośrednio w tumbach lub pod posadzką katedry, a na nad ich grobami widoczne są monumentalne nagrobki.
Nagrobek Warneńczyka nawiązuje właśnie do tej ostatniej grupy pochówków. Jego grób to jednak cenotaf, a ciała Władysława III nie ma ani pod posadzką katedry, ani w podziemnych kryptach. Los jego szczątków pozostaje nieznany.
Warto także pamiętać, że rzeźbiarz Antoni Madeyski był również autorem innego słynnego wawelskiego nagrobka – św. Jadwigi Andegaweńskiej.
Kresy.pl / Katedrawawelska.pl
Czytaj też: Homoseksualni władcy na polskim tronie. Prawda czy legenda?












