Prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do rocznicy rzezi wołyńskiej, stwierdził, że prezydent-elekt Karol Nawrocki może przyjąć bardziej stanowcze podejście w kwestiach historycznych wobec Ukrainy. Podkreślił przy tym znaczenie gestu Zełenskiego.

W specjalnym wydaniu programu „Raport Międzynarodowy”, prezydent Andrzej Duda został zapytany o swoją ocenę zachowania Wołodymyra Zełenskiego podczas rocznicowych uroczystości upamiętniających rzeź wołyńską. Szczególne zainteresowanie wzbudził fakt, że prezydent Ukrainy opuścił uroczystość w trakcie mszy świętej.

Duda ocenił jednak, że kluczowe było wspólne złożenie hołdu ofiarom, które Zełenski uczynił. – „Przyjechał, był ze mną, oddał ze mną hołd ofiarom rzezi wołyńskiej i ja uważałem to za ważne i cenne. To był element wyraźnej deklaracji politycznej ze strony Prezydenta Ukrainy, natomiast kwestia uczestnictwa we mszy jest elementem dodatkowym, a Zełenski nie jest katolikiem” – podkreślił prezydent.

W kontekście polityki pamięci historycznej prezydent odniósł się także do możliwej zmiany tonu w działaniach nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. – „Być może Karol Nawrocki będzie prowadził bardziej zdecydowaną politykę ode mnie w kwestiach historycznych, to nie jest łatwe, biorąc pod uwagę uwarunkowania” – zaznaczył Duda.

Prezydent odniósł się również do możliwych głosów krytyki, według których pomoc dla Ukrainy powinna być uzależniona od jednoznacznych przeprosin ze strony Kijowa. – „Ktoś może powiedzieć trzeba było Ukraińcom nie udzielać żadnej pomocy dokąd nie zwalą się na kolana, nie posypią głów popiołem, nie pójdą do ONZ i nie powiedzą, że są ludobójcami, tylko ja w ten sposób nie działam” – powiedział.

Andrzej Duda był pytany także o podpisaną 2 lipca ustawę o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. “Uważam, że ta zbrodnia w całym swoim historycznym prawdziwym kontekście miała charakter ludobójstwa zwłaszcza, że chodziło o dokonanie czystki etnicznej. To jest cecha prawna zbrodni ludobójstwa. Taki był cel działania władz ukraińskich” – powiedział.

Wcześniej prezydent Andrzej Duda był gościem Kanału Zero i redaktorów Roberta Mazurka i Krzysztofa Stanowskiego. Konwencja programu zakładała, że prezydent będzie także odpowiadał na pytania zadane przez telefonujących do studia słuchaczy.

Jedna z osób zadała pytanie o Zbrodnię Wołyńską i o działania, które Andrzej Duda podejmował w tym temacie.

Prezydent przyznał, że w rozmowach z byłym prezydentem Petrem Poroszenką nie udało mu się niczego osiągnąć. Informował jednak, że mówił byłemu już prezydentowi Ukrainy, że Polska nigdy nie zgodzi się na ukraińskie ustawy gloryfikujące zbrodniarzy odpowiedzialnych za rzezie na Polakach. “Dla nas są po prostu zwyczajnymi zbrodniarzami wojennymi, mordercami, ludobójcami”.

Jako swój sukces w rozmowach z urzędującym prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, prezydent Andrzej Duda podał wspólną wizytę w kościele w Łucku i wspólną modlitwę za ofiary Rzezi Wołyńskiej.

Według słów Dudy, prezydent Zełenski miał powiedzieć, że przez cały okres jego edukacji nie był on poinformowany o wydarzeniach na Kresach Wschodnich. Zełenski miał powiedzieć, że ani w Ukraińskiej Sowieckiej Republice Radzieckiej, ani w wolnej Ukrainie temat ludobójstwa na Polach nie jest znany.

“Większość społeczeństwa ukraińskiego o tym nie wie. Kiedy się im tłumaczy, to wielu z nich robi wielkie oczy i mówi, że w ogóle w to nie wierzą” – mówił Duda. “Przez dziesiątki lat ta zbrodnia była skutecznie zamilczana. Przyjeżdżam na Ukrainę, ściskają się ze mną ludzie, którzy mają opaski w kolorach banderowskich, ja mówię że my nie możemy tego akceptować, a oni – ale o co wam chodzi?” – dodaje.

Przypomnijmy, że nowelizację ustawy o IPN wprowadzającą kary za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zaskarżył do TK prezydent Andrzej Duda. Skarga prezydenta dotyczyła przepisów o penalizacji przypisywania Polsce i Narodowi Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy oraz przepisów nakładających kary za tzw. kłamstwo wołyńskie – zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Prezydent argumentował, że sformułowania “ukraińscy nacjonaliści” oraz “Małopolska Wschodnia” są nieprecyzyjne.

Dodajmy, że podczas Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej nieżyjący już ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski poinformował, że prezydent Andrzej Duda najpierw nie chciał podejść do rodzin ofiar, ostatecznie udało się, żeby podszedł i powiedział, że mamy „ważyć słowa”.

Kresy.pl/Prezydent.pl

Tagi: ,
forma płatności