Nowy premier Serbii Duro Macut pierwszego wywiadu dla zagranicznego medium udzielił rosyjskiej agencji informacyjna TASS. Poruszona została w nim kwestia poruszona wcześniej przez rosyjski wywiad.
„Jak wiadomo, na wniosek [prezydenta Serbii Aleksandara] Vučicia podjęto decyzję, że wszelki eksport broni i sprzętu wojskowego wyprodukowanego w serbskich fabrykach będzie odtąd możliwy tylko za zgodą odpowiednich ministerstw, departamentów i Rady Bezpieczeństwa Narodowego” – Macut odpowiedział w ten sposób na rosyjskie pretensje, że produkowane w Serbii uzbrojenie trafia przez pośredników do Sił Zbrojnych Ukrainy, jak podała w czwartke agencja TASS.
Jak zadeklarował serbski premier wobec rosyjskiego dziennikarza – “Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem podobnym do waszej Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. I muszę podkreślić: dopóki jestem członkiem tej rady, nie będę popierał sprzedaży broni Ukrainie”.
Macut uznał, że “Serbia i Rosja to przede wszystkim „kraje połączone wielowiekową przyjaźnią i strategicznym partnerstwem, a Serbowie i Rosjanie to bratnie narody, których nikt nie może rozdzielić”.
Według poniedziałkowego oświadczenia Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SWR), serbskie przedsiębiorstwa przemysłu obronnego zwiększają eksport produktów wojskowych na Ukrainę. Rosyjski wywiad twierdzi, iż „w wielu przypadkach stało się to możliwe dzięki wykorzystaniu schematów pośrednictwa dostaw”.
„Amunicja produkowana w serbskich przedsiębiorstwach obronnych, przede wszystkim do ciężkich systemów dalekiego zasięgu, jest wysyłana do krajów NATO w interesie Ukrainy w postaci kompletnych zestawów części do montażu, co pozwala Kijowowi formalnie otrzymywać nie serbskie produkty wojskowe, ale te montowane w fabrykach broni w krajach zachodnich” – oświadczył SWR.
Służba zauważyła, że „montaż i ładowanie amunicji odbywa się przede wszystkim w Czechach i Bułgarii”.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić powiedział, że informacje o dostawach broni z Serbii na Ukrainę nie są do końca prawdziwe, a rosyjscy i serbscy eksperci ustalą fakty w ramach grupy roboczej, jak przypomniał Interfax.
Jednak wcześniej w wywiadzie dla „Financial Times” prezydent Serbii oświadczył, że nie ma nic przeciwko temu, by jego kraj sprzedawał amunicję pośrednikom, którzy dostarczają ją Ukrainie. W rozmowie nawiązano do doniesień agencji Reuters podała ona, powołując się na dokumenty Pentagonu, że Serbia zgodziła się na dostawy broni na Ukrainę lub już ją wysłała. Vučić powiedział, że wiedział o raporcie rządu USA, według którego serbska amunicja trafia przez pośredników na Ukrainę. Oświadczył też, że nie miał zamiaru uniemożliwić takich działań.
tass.ru/kresy.pl
































