Były premier Bułgarii, Kiril Petkov, ogłosił w środę, że rezygnuje ze stanowiska współprzewodniczącego partii „Kontynuujemy Zmiany” (PP), a także z mandatu parlamentarzysty.
PP tworzy w bułgarskim parlamencie koalicję z Demokratyczną Bułgarią (DB) i jako taka jest największą siłą bułgarskiej opozycji, choć ich klub jest tylko niewiele liczniejszy niż nacjonalistycznego “Odrodzenia” (Wazrażdane). Petkow odegrał kluczową rolę jako lider inspirujący antyrządowe protesty w 2020 r. i założyciel nowej, typowo progresywno-liberalnej siły politycznej, jak wcześniej nie funkcjonowała w bałkańskim państwie. Jego odejście oznacza poważne przetasowania wśród liberałów.
Petkow powiedział, że jego rezygnacja była osobistą decyzją o przyjęciu odpowiedzialności za to, co opisał jako błędne oceny personalne, co polityków na szczeblu lokalnego samorządu. „Nie rezygnuję, ponieważ zostałem oskarżony o korupcję – słowa polityka zacytowała w środę agencja informacyjna Novinite – ale dlatego, że korupcja może występować niżej w łańcuchu”.
Deklaracja Petkowa nastąpiła dzień po wkroczeniu funkcjonariuszy do gabinetu nominowanego przez PP zastępcy burmistrza Sofii Nikoli Barbutowa. Został on zatrzymany. Prokuratura nie ujawniła na razie szczegółów sprawy, w ramach której doszło do tego zatrzymania liberalnego polityka.
Petkow przyznał, że to on nadzorował działalność partii w Sofii przez ostatnie cztery lata i dlatego ponosi odpowiedzialność za nominacje w stolicy. Jednocześnie do podobnego kroku wezwał innego byłego premiera i przywódcę popierającej rząd partii “Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii” (GERB) Bojko Borisowa.
Novinite informuje o wstrząsach w liberalnej partii. W poniedziałek odejście z PP ogłosili szefowie samorządu dwóch stołecznych dzielnic. Jeden z nich zasugerował, że nie chce uczestniczyć w ustawianiu przetargów publicznych.
Czytaj także: Wyrok na działacza bułgarskiego w Macedonii Północnej zwiększa napięcia na Bałkanach
novinite.com/kresy.pl





























