Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone każą Hiszpanii „zapłacić podwójnie” w negocjacjach handlowych w odpowiedzi na decyzję Madrytu o nierealizowaniu celu wydatków obronnych NATO na poziomie 5 proc. PKB.

Podczas środowego szczytu NATO prezydent Donald Trump skrytykował Hiszpanię za odmowę zwiększenia wydatków obronnych do poziomu 5 proc. PKB, który uznał za niezbędny dla zapewnienia bezpieczeństwa Sojuszu. Trump oświadczył, że brak woli spełnienia tego zobowiązania będzie miał konsekwencje ekonomiczne, szczególnie w obszarze relacji handlowych.

„Prowadzimy negocjacje handlowe z Hiszpanią. Sprawimy, że zapłacą podwójnie” — zapowiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

Przywódcy NATO zgodzili się na znaczne zwiększenie poziomu wydatków obronnych, zgodnie z oczekiwaniami Waszyngtonu, jednak Madryt zadeklarował, że nie zamierza osiągać wskazanego progu 5 proc. PKB. Hiszpański rząd argumentuje, że może wywiązywać się ze swoich zobowiązań sojuszniczych przy znacznie niższych nakładach.

Trump określił decyzję władz Hiszpanii jako „bardzo złą” i zapewnił, że Stany Zjednoczone podejmą działania, by zrekompensować tę różnicę. Jednocześnie pojawiają się wątpliwości co do możliwości wywierania bezpośredniej presji handlowej na Madryt. Jako członek Unii Europejskiej, Hiszpania nie negocjuje samodzielnie umów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi — robi to w jej imieniu Komisja Europejska, reprezentująca interesy całej wspólnoty 27 państw członkowskich.

Eksperci wskazują, że realizacja gróźb Trumpa wymagałaby uwzględnienia odpowiednich zapisów w szerszym porozumieniu handlowym między Unią Europejską a USA, co znacznie komplikuje sprawę. Jak dotąd, Ministerstwo Gospodarki Hiszpanii nie odniosło się publicznie do słów Trumpa.

Najważniejszym ustaleniem szczytu NATO, który odbył się 24–25 czerwca 2025 r. w Hadze, była zgoda wszystkich członków na stopniowe podniesienie wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB do 2035 r. Wśród uczestników polskiej delegacji obecni byli m.in. Prezydent Andrzej Duda, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podczas briefingu w Holandii podkreślał, że decyzja dotycząca wydatków na zbrojenia została podjęta po wielogodzinnych rozmowach i wymianie poglądów między ministrami obrony i spraw zagranicznych państw NATO. Wskazał, że żadne państwo nie zgłosiło sprzeciwu wobec propozycji. Nowy próg wydatków obejmie 3,5 proc. PKB na ciężki sprzęt, a 1,5 proc. na infrastrukturę militarną, mobilność wojskową oraz cyberbezpieczeństwo.

Wśród ustaleń ważnych dla Polski znalazło się również przedłużenie obecności niemieckich baterii Patriot w bazie w Jasionce pod Rzeszowem. Minister obrony Niemiec oficjalnie poinformował NATO i stronę polską, że systemy pozostaną w Polsce przynajmniej do końca roku.

Ponadto Norwegia ponownie wyśle swoje myśliwce F-35 do Polski w ramach wsparcia misji patrolowych nad Bałtykiem, gdzie coraz częściej dochodzi do naruszeń przestrzeni powietrznej.

Polska otrzyma także wsparcie spoza NATO. Australia wyśle do naszego kraju samolot wczesnego ostrzegania AWACS. Maszyna będzie stacjonować w Polsce, dostarczając danych z zakresu rozpoznania i wczesnego ostrzegania. Lotnisko w Jasionce funkcjonuje obecnie jako duży logistyczny hub NATO.

 Poruszono także temat realizacji planów i celów zdolnościowych Sojuszu, a także doposażenia instytucji natowskich, takich jak Centrum Analizy, Szkolenia i Edukacji NATO–Ukraina w Polsce.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności