Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ostro skomentował wypowiedź rzecznika rządu Adama Szłapki, nazywając ją „wyrachowanym kłamstwem”. Polityk Konfederacji odniósł się do słów Szłapki o spadku liczby readmisji w porównaniu do lat ubiegłych. Jak wyjaśniał Bosak, mimo statystyk, do Polski trafia więcej migrantów niż wcześniej, ponieważ niemiecka policja przekazuje ich stronie polskiej bez żadnej dokumentacji.

We wtorkowej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wicemarszałek odniósł się do swojego wcześniejszego wpisu, w którym napisał: „Rząd PO-PSL-PL2050-Lewicy zrobił z Polski bufor ludnościowy dla Niemiec. Pojemnik na odrzuty”. Tłumaczył, że niemieckie służby pozbywają się niechcianych migrantów, przerzucając ich przez granicę, a polski rząd nie reaguje. „Dla mnie to jest gruby skandal i uważam, że słowa, których użyłem są delikatne. (…) Uważam, że [w tej sytuacji – red.] należy używać słów ostrzejszych. Gdybym napisał wszystko, co myślę na ten temat, musiałbym użyć wulgaryzmów” – stwierdził.

Bosak powołał się także na wyniki interwencji poselskiej Krzysztofa Mulawy, z których wynika, że nieletni migranci trafiają do domów dziecka, m.in. w powiecie piaseczyńskim. Zapowiedział inicjatywy legislacyjne, mające na celu zablokowanie tego typu praktyk. Zwrócił uwagę, że w wielu przypadkach niemożliwe jest zweryfikowanie wieku tych osób i nie powinno się ich umieszczać w placówkach takich jak domy dziecka czy pogotowia opiekuńcze.

Odnosząc się do słów Szłapki, który stwierdził, iż „dane dotyczące liczby readmisji w porównaniu z poprzednimi latami w sposób znaczący spadły”, Bosak odpowiedział: „Jest to wyrachowane kłamstwo ze strony ministra Szłapki”. Dodał, że takie przedstawianie faktów to „kłamanie prawdą”, ponieważ dane mogą być technicznie poprawne, ale nie oddają pełnego obrazu sytuacji. „Fakty, które podaje minister Szłapka są prawdziwe, natomiast to, co on podaje jest całkowicie obok tematu. (…) Ta metoda jest już od kilku miesięcy stosowana przez ministra Siemoniaka, oni to chyba w MSWiA wymyślili. Jest to żonglowanie statystykami” – ocenił.

Czytaj: Zielona Góra: Nielegalni imigranci przesiadują pod szkołami

Według lidera Konfederacji, zmiana statystyk wynika z faktu, że Niemcy korzystają obecnie z procedury tzw. „zawrócenia na granicy”. Jak przypomniał, informował o tym już w październiku 2024 roku po kontroli poselskiej w Świecku. „Niemcy korzystają z tzw. ‘zawrócenia na granicy’” – mówił, dodając, że przy takim trybie nie przekazują żadnej dokumentacji – „Po prostu przywożą [do Polski – red.] i mówią: ‘Tu jest granica, my tu teraz mamy kontrole, to są ludzie, których my nie wpuściliśmy, idźcie na tamtą stronę’”.

Bosak zauważył, że skala tego zjawiska nie jest znana, ponieważ rząd nie udostępnia tych danych opinii publicznej. Jednak według informacji z niemieckiej strony i danych Eurostatu, liczba takich przypadków może sięgać tysięcy. Jak powiedział, dane o wnioskach azylowych składanych w Polsce przez tych migrantów wskazują, że w zeszłym roku złożono ich kilkanaście tysięcy, a w pierwszym półroczu 2025 liczba ta już się podwoiła.

Zapytany, co by zrobił, gdyby to on odpowiadał za rząd, Bosak odpowiedział, że „natychmiast” zamknąłby granicę z Niemcami.

W dalszej części programu prowadzący ponownie przytoczył słowa Szłapki o możliwości wprowadzenia dodatkowych kontroli granicznych, na co Bosak zareagował ostro: „To jest granie głupca. To znów kłamanie w żywe oczy. Ich narracja jest bardzo prosta: ‘Wszystko jest ok, proszę nie patrzeć, proszę nie robić zdjęć, proszę się rozejść, a kto robi zdjęcia ten rasista’”.

Na zakończenie zaapelował, by „nie dawać się tak ogłupić” i podkreślił, że obywatele mają prawo znać prawdę o sytuacji w kraju.

Zobacz: Dariusz Matecki: Straż Graniczna uczestniczy w procederze ściągania migrantów z Niemiec do Polski [+VIDEO]

polsatnews.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności