23 czerwca 1818 roku Tadeusz Kościuszko został uroczyście pochowany w Katedrze na Wawelu. Był to jego drugi pogrzeb.

Kościuszko zmarł pół roku wcześniej, 15 października 1817 roku, w szwajcarskiej Solurze i tam miał miejsce jego pierwszy pochówek. Za sprowadzenie ciała do Krakowa zapłacił sam car.

Legenda dwóch światów

Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko urodził się w 1746 roku w Mereczowszczyźnie (dzisiaj na Białorusi). Kształcił się w Szkole Rycerskiej w Warszawie, a następnie – dzięki stypendium królewskiemu – pogłębiał wiedzę wojskową we Francji.

W latach 1776–1783 walczył w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, gdzie zasłynął jako znakomity inżynier fortyfikacji. Za zasługi został awansowany na generała i uhonorowany ziemią oraz pieniędzmi. Na uczelni wojskowej West Point do dziś stoi jego pomnik, a kadeci uczą się o jego dokonaniach.

Po powrocie do Polski Kościuszko wstąpił do armii Rzeczypospolitej. Wyróżnił się w wojnie polsko-rosyjskiej 1792 roku, zwłaszcza w bitwach pod Zieleńcami i Dubienką. Kulminacyjnym momentem jego kariery było jednak objęcie 24 marca 1794 roku dowództwa insurekcji jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej. W trakcie powstania wydał Uniwersał Połaniecki, który gwarantował chłopom wolność osobistą. Dowodząc pod Racławicami, odniósł zwycięstwo nad Rosjanami, prowadząc 4 tysiące żołnierzy i 1920 kosynierów. Niestety, po porażce pod Maciejowicami został ranny i trafił do rosyjskiej niewoli, co przesądziło o upadku powstania.

Choć insurekcja zakończyła się klęską, legenda Kościuszki przetrwała. Był jednym z nielicznych Polaków swojej epoki naprawdę niezależnych politycznie. Dzięki dokonaniom na dwóch kontynentach stał się postacią znaną w całej Europie i Ameryce – prawdziwą gwiazdą swoich czasów.

Nie ufał Napoleonowi

Po powrocie do Europy Kościuszko angażował się w różne inicjatywy wojskowe i polityczne. W 1799 roku Kościuszko dwukrotnie spotkał się z Napoleonem, wobec którego pozostał sceptyczny i sprzeciwiał się wiązaniu sprawy polskiej z jego polityką – nie ufał mu.

Nie poparł ani Legionów Polskich we Włoszech, ani późniejszego Księstwa Warszawskiego. Ostatnie lata życia spędził w Szwajcarii, dokąd wyjechał w 1815 roku po nieudanych zabiegach w sprawie polskiej na kongresie wiedeńskim.

Mimo sławy, pozostał człowiekiem skromnym. Nosił stary surdut i mieszkał w wynajętym pokoju w szwajcarskiej Solurze, w kamienicy przy Gurzelngasse 12, należącej do rodziny Zeltnerów. Odmówił przyjęcia zaproszenia Thomasa Jeffersona do USA, gdzie mógłby żyć w dostatku. Zrobił to, tłumacząc, że jest „ostatnim Polakiem w Europie” i nie może wyjechać.

W kwietniu 1817 roku Kościuszko wyzwolił swoich chłopów. Jeszcze wczesną jesienią 1817 roku podróżował po Szwajcarii i odwiedzał znajomych. Nic nie zapowiadało rychłej śmierci. W październiku wrócił do Solury, gdzie zachorował – cierpiał na bezsenność, bóle głowy, osłabienie i wysoką gorączkę. Leczył go zaprzyjaźniony lekarz, ale jego stan się nie poprawiał. 10 października podyktował testament, a pięć dni później, 15 października 1817 roku, zmarł o godzinie 22. Sekcja wykazała wewnętrzny wylew. Pochowano go z wielką czcią.

Odejście Naczelnika poruszyło nie tylko Polaków. W kraju odprawiano nabożeństwa żałobne wszystkich wyznań – nawet mułła z meczetu wileńskiego przemawiał o jego bohaterstwie. W USA przyszły prezydent William Henry Harrison wygłosił w Kongresie mowę na temat Kościuszki i nazwał go „męczennikiem wolności”, a w Paryżu żegnał go m.in. gen. La Fayette.

Przenosiny sfinansował car

Wkrótce po śmierci Kościuszki pojawiła się idea sprowadzenia jego ciała do Polski. Choć Wawel był miejscem pochówku monarchów, precedens stworzył pogrzeb ks. Józefa Poniatowskiego w 1817 roku. Car Aleksander I nie tylko wyraził zgodę na sprowadzenie zwłok, lecz także sfinansował całą operację.

Warto przypomnieć, że carowie Paweł I, a później Aleksander I, odnosili się do Kościuszki z demonstracyjną atencją. Kiedy Paweł I w 1796 roku postanowił uwolnić go z więzienia, osobiście przyszedł do jego celi. Kościuszko zgodził się opuścić więzienie pod warunkiem, że zostaną uwolnieni również pozostali polscy jeńcy – łącznie dwanaście tysięcy osób. Paweł I przyjął ten warunek, a ponadto sfinansował podróż Kościuszki do Stanów Zjednoczonych.

Drugi pogrzeb był już królewski

Kondukt żałobny wyruszył z Solury 28 marca 1818 roku i dotarł do Krakowa 11 kwietnia. Pogrzeb miał iście królewską oprawę. Zgodnie z tradycją sięgającą czasów jagiellońskich, ciało złożono najpierw w domu przedpogrzebowym – Pałacu Tarnowskich (wówczas Montelupich), potem w kościele św. Floriana, skąd kondukt ruszył na Wawel.

Uroczystość złożenia trumny w Katedrze na Wawelu odbyła się 23 czerwca 1818 roku. Trumnę złożono z honorami – przy biciu dzwonów, salwach armatnich i żałobnej muzyce – w grobie obok Jana III Sobieskiego i księcia Poniatowskiego.

Dwa lata później naród postanowił uczcić bohatera w sposób trwały – w Krakowie rozpoczęto budowę Kopca Kościuszki. Ziemię zwożono z całej Polski, także spod Racławic. Usypywanie trwało trzy lata. Jak pisała Maria Dąbrowska – był to pomnik stworzony rękami całego narodu.

Kresy.pl / PAP

Tagi: , , , , ,
forma płatności