Uniwersał połaniecki, wydany 7 maja 1794 roku w obozie pod Połańcem przez Tadeusza Kościuszkę jako Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej, formalnie opierał się na artykule IV Konstytucji 3 maja. Miał poprawić sytuację chłopów oraz pozyskać ich poparcie dla insurekcji kościuszkowskiej.
Jego pełna nazwa w nowoczesnym brzmieniu to: „Uniwersał urządzający powinności gruntowe włościan i zapewniający dla nich skuteczną opiekę rządową, bezpieczeństwo własności i sprawiedliwość w komisjach porządkowych”.
Czytaj też: Chłopi nie znali słowa pardon
Uniwersał ograniczał poddaństwo, przyznawał chłopom wolność osobistą oraz prawo opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania pod warunkiem zgłoszenia tego komisji porządkowej oraz uregulowania długów i podatków. Zapewniał im także ochronę użytkowanej ziemi i zakazywał rugowania bez rozpatrzenia sprawy przez właściwe władze. Pańszczyzna została czasowo zmniejszona, zależnie od jej dotychczasowego wymiaru, a chłopi powołani do wojska byli zwolnieni z jej wykonywania na czas służby.
Ważnym rozwiązaniem było wprowadzenie dozorców, czyli urzędników mających czuwać nad wykonywaniem postanowień uniwersału, przyjmować skargi chłopów i dworów oraz rozstrzygać spory lub kierować je do komisji porządkowych. Jeden dozorca miał mieć pod swoją opieką okręg liczący od 1000 do 1200 gospodarstw.
Duża część szlachty sprzeciwiała się postanowieniom Uniwersału i utrudniała ich wykonanie. Choć akt nie przetrwał upadku powstania i nie doprowadził do trwałej zmiany położenia chłopów, stał się jednym z najważniejszych dokumentów polskiego Oświecenia oraz symbolem walki o poprawę sytuacji ludności wiejskiej. Dla uczczenia Kościuszki i wydarzeń z 1794 roku w 1917 roku w Połańcu usypano Kopiec Kościuszki.
Kresy.pl / MuzHP










