Unia Europejska nie może dłużej zasłaniać się pustymi deklaracjami – ostrzegł Christopher Lockyear, szef Lekarzy Bez Granic, podczas konferencji prasowej w Brukseli. W mocnych słowach oskarżył europejskich przywódców o milczącą zgodę na działania Izraela w Strefie Gazy, które prowadzą do tragedii humanitarnej. Jego apel pojawia się na kilka dni przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych państw UE, którzy 23 czerwca mają zająć się m.in. przeglądem umowy stowarzyszeniowej z Izraelem.
– Ile jeszcze dzieci, kobiet i mężczyzn musi zginąć, zanim Unia przestanie milczeć? – pytał Lockyear. – Czy nadal będziecie ograniczać się do pustych oświadczeń o “zaniepokojeniu”, czy też podejmiecie realne działania?
Szef Lekarzy Bez Granic podkreślił, że milczenie lub brak realnej reakcji oznacza współudział we wciąż pogarszającej się sytuacji humanitarnej w Gazie. Apelował, by UE wzięła odpowiedzialność, na jaką – jego zdaniem – zobowiązuje ją własna deklarowana wiara w prawa człowieka i zasady międzynarodowe.
W centrum unijnej debaty znajduje się umowa stowarzyszeniowa UE–Izrael, regulująca współpracę polityczną, gospodarczą i handlową. Na jej mocy Izrael korzysta m.in. z preferencyjnych warunków handlu z państwami członkowskimi.
Pod koniec maja szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas uruchomiła procedurę przeglądu umowy, powołując się na jej artykuł 2, który uzależnia współpracę od przestrzegania praw człowieka. Inicjatywa ta spotkała się z poparciem większości państw członkowskich, m.in. Holandii, która jako pierwsza zażądała rewizji w związku z trzymiesięczną blokadą pomocy humanitarnej dla Gazy przez Izrael.
Aby wstrzymać całą umowę, wymagana jest jednomyślność wszystkich 27 państw UE – co przy oporze niektórych krajów, zwłaszcza Węgier, wydaje się dziś mało realne.
Jednak, jak przypomniał rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni, możliwe byłoby częściowe zawieszenie wybranych obszarów współpracy, np. handlowych – a w takim przypadku wystarczyłaby większość głosów. Uderzyłoby to w izraelski eksport do UE – głównego partnera handlowego państwa żydowskiego.
Jak informowaliśmy, mimo zaangażowania w ataki na Iran Izrael kontynuuje swoje operacje przeciwko Palestyńczykom w Strefie Gazy. Ich ofiarami nadal są głównie cywile.
Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka Volker Turk skomentował , że „środki i metody prowadzenia wojny przez Izrael zadają przerażające” i powodują “niewyobrażalne cierpienie Palestyńczykom w Strefie Gazy”, jak podała katarska telewizja.
Według palestyńskich struktur służby zdrowia w Strefia Gazy od 7 października 2023 r. zginęło już 55,4 tys. osób, a 128,9 tys. zostało rannych. Al Jazeera twierdzi, że na drodze podejścia do punktów dystrybucji żywności Fundacji Humanitarnej Gazy lub w nich samych zabito już ponad 300 ludzi. GHF działa w Strefie Gazy zaledwie od schyłku maja.
Fundacja miała być amerykańsko-izraelsko odpowiedzią na krytykę międzynarodową sytuacji, w której prowadzona przez Tel Awiw blokada działania międzynarodowych organizacji humanitarnych, w tym zakaz dla Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA), doprowadziły Strefę Gazy do klęski głodu.
Izraelczycy i Amerykanie chcieli samodzielnie decydować o ilości i miejscach przekazywania wsparcia humanitarnego, poza kontrolą ONZ, czemu osłonę miały zapewnić firmy najemnicze, jak przypomniał Middle East Monitor. Miejsca dystrybucji żywności Gaza Humanitarian Foundation zostały rozmieszczone wyłącznie w południowej części Stefy Gazy, przy granicy z Egiptem. Według portalu oznacza to realizację izraelskich celów wojennych wypędzenia całości ludności z północnej części eksklawy.
Jednak od początku działalności Fundacji powtarzają się przypadki ostrzeliwania przez siły izraelskie cywilów zmierzających do jej punktów dystrybucyjnych. Izraelczycy tłumaczą to obieraniem przez palestyńskich cywilów nieprawidłowych tras, poza tymi wyznaczonymi przez ich dowództwo.
Kresy.pl / rynekzdrowia.pl































