Aljona Getmańczuk, nowa szefowa ukraińskiej misji przy NATO, zadeklarowała, że Kijów porzuci ambicje dołączenia do Sojuszu jedynie w przypadku jego upadku. Podkreśliła, że obecnie integracja z NATO to najpewniejsza droga do bezpieczeństwa Ukrainy.
Nowa szefowa misji Ukrainy przy NATO, Aljona Getmańczuk, w opublikowanym w czwartek wpisie na Facebooku, odniosła się do kluczowej kwestii strategicznej Ukrainy, jaką jest członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Jak podkreśliła, Kijów może porzucić ambicje wejścia do NATO tylko w jednym przypadku – jeśli NATO samo przestanie istnieć.
– „Jestem głęboko przekonana, że jedynym powodem, dla którego Ukraina mogłaby potencjalnie porzucić swoje ambicje zostania członkiem NATO, powinien być brak samego NATO. Albo jego zniszczenie od środka bądź z zewnątrz do tego stopnia, że przestanie być atrakcyjny i interesujący dla Ukraińców” – zaznaczyła Getmańczuk.
Zdaniem dyplomatki, integracja z NATO to „najkrótszy i najbardziej zrozumiały, również dla agresora, sposób na trwałe zakotwiczenie Ukrainy w systemie euroatlantyckim”. Jak dodała, wykluczyłoby to ostatecznie „chorobliwe fantazje agresora o odbudowie imperium”.
Getmańczuk zwróciła uwagę, że Sojusz, podobnie jak Ukraina, znajduje się dziś w punkcie zwrotnym. – „Być może w NATO, w przeciwieństwie do Ukrainy, brakuje czasem zrozumienia, że ten moment jest dla nich egzystencjalny nie mniej niż dla nas. Co więcej, brakuje niekiedy zrozumienia, że te procesy są ze sobą powiązane” – oceniła.
Podkreśliła również, że mimo wątpliwości funkcjonuje wciąż kluczowy zapis NATO – artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego, mówiący o wspólnej obronie. – „Bez względu na pokusę, by patetycznie go pogrzebać, artykuł 5 wciąż działa” – dodała.
Na początku czerwca informowaliśmy, że Ukraina zyskała dostęp do systemu cyfrowej koordynacji działań lotniczych NATO. Siły Powietrzne Ukrainy będą od teraz korzystać z oprogramowania CRC System Interface (CSI), należącego do infrastruktury dowodzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego.
System CSI jest częścią zarządzania polem walki NATO i działa w oparciu o protokół Link 16, określany potocznie jako „wojskowe Wi-Fi” Sojuszu. Pozwala on na wymianę danych w czasie rzeczywistym między samolotami bojowymi (w tym F-16 i Mirage 2000), systemami obrony powietrznej i przeciwrakietowej (takimi jak Patriot), a także innymi elementami infrastruktury obronnej.
„Nie tylko marzymy o wspólnych działaniach z naszymi sojusznikami — realizujemy je w praktyce” — napisała Czernohorenko.
Zawarcie umowy licencyjnej było możliwe dzięki współpracy Ministerstwa Obrony, Sztabu Generalnego, Sił Powietrznych oraz partnerów międzynarodowych. Wdrożenie CSI oznacza, że ukraińskie lotnictwo zyska pełną zdolność operacyjną w ramach cyfrowej architektury NATO, co stanowi istotny etap zbliżenia ukraińskich sił zbrojnych do struktur Sojuszu.
System jest obecnie wykorzystywany przez niemal wszystkie państwa członkowskie NATO.
Kresy.pl






























