Ministrowie spraw zagranicznych szeregu państw arabskich i Turcji podpisali wspólne oświadczenie wzywające Izrael do zaprzestania działań militarnych przeciwko Iranowi.
„Ministrowie są niezwykle zaniepokojeni eskalacją konfliktu między Iranem a Izraelem” – treść dokumentu zacytowała agencja informacyjna Interfax. Zauważyli, że „Izrael musi zaprzestać ataków na Iran, ponieważ obecny kryzys może mieć poważne konsekwencje dla całego regionu” i że „środki militarne nie mogą zapewnić długoterminowego rozwiązania konfliktu”.
Sygnatariusze domagają się od Izraela zwłaszcza do powstrzymania się od uderzeń na instalacje atomowe Iranu, a zarazem zabezpieczenia swobody żeglugi. To ostatnie jest ostrzeżeniam dla Teheranu, którego potencjalnym uderzeniem w interesy USA, ale zarazem arabskich petromonarchii Zatoki Perskiej, byłoby zablokowanie cieśniny Ormuz, przez którą przepływa większość morskiego transportu ropy naftowej na świecie.
Apelując o negocjacje w sprawie irańskiego programu atomowego dyplomaci wezwali też do „stworzenia na Bliskim Wschodzie strefy wolnej od broni jądrowej i innej broni masowego rażenia, która powinna obejmować wszystkie państwa w regionie”.
Oświadczenie podpisali ministrowie spraw zagranicznych Algierii, Egiptu, Iraku, Jordanii, Kuwejtu, Libii, Mauretanii, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej, Sudanu i Turcji.
W piątek w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Doszło do zniszczeń między innymi w samym Tel Awiwie.
Iran zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
W poniedziałek Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając coraz dalej posuniętą przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. W nocy z poniedziałku na wtorek Izraelczycy wysłali rakiety i drony nad Izrael.
Już w poniedziałek w Teheranie odnotowano ponad 200 ofiar i ponad tysiąc rannych.
interfax.ru/kresy.pl






























