Liczba ofiar izraelskich uderzeń na Iran wzrosła do 224 osób, w tym 70 kobiet i dzieci. Prezydent Masoud Pezeszkian zaapelował w parlamencie o zjednoczenie narodu przeciwko „zbrodniczej agresji”. Rząd zaleca Irańczykom szukanie schronienia w otwartych całodobowo meczetach, szkołach i metrze.
Liczba ofiar śmiertelnych izraelskich ataków na Iran wzrosła do 224, z czego 70 stanowią kobiety i dzieci – poinformowały w poniedziałek rano irańskie władze. Prezydent Iranu Masoud Pezeszkian, podczas wystąpienia w parlamencie, zaapelował do obywateli o zjednoczenie się wobec eskalacji konfliktu z Izraelem.
„Każda różnica, problem i spór, który istniał do tej pory, musi dziś zostać odłożony. Musimy wspólnie i stanowczo przeciwstawić się tej ludobójczej, zbrodniczej agresji zjednoczeni i solidarni” – oświadczył Pezeszkian.
Rzeczniczka rządu Iranu Fatemeh Mohadżerani poinformowała, że wszystkie meczety, szkoły i stacje metra będą otwarte całą dobę i będą służyć jako schrony dla ludności cywilnej. “Nie mamy problemów z zapasami jedzenia, leków i paliwa” – zapewniła Mohadżerani w komunikacie rządowym.
W związku z dalszymi obawami o kolejne naloty, Teheran zwrócił się do rządu Iraku z prośbą o niewykorzystywanie jego przestrzeni powietrznej i terytorium przez izraelskie siły zbrojne. Celem jest zapobieżenie ewentualnym atakom przeprowadzanym z kierunku zachodniego.
W niedzielnym wywiadzie dla amerykańskiej stacji Fox News premier Izraela Benjamin Netanjahu stwierdził, że działania jego kraju wymierzone w Iran mogą doprowadzić do “zmiany reżimu” w Teheranie. Wyraził opinię, że obecna władza w Iranie jest “bardzo słaba”, choć zaznaczył, że ewentualne jej obalenie leży w rękach samych Irańczyków.
Izraelski premier Benjamin Netanjahu podkreślił, że amerykańskie lotnictwo przechwytuje drony wystrzeliwane przez Iran w kierunku Izraela. Zapewnił, że izraelski rząd podejmie wszelkie niezbędne kroki, by zlikwidować “egzystencjalne zagrożenie” dla państwa, odnosząc się zarówno do ryzyka ataku nuklearnego, jak i użycia rakiet balistycznych.
“Z pewnością może tak być, ponieważ reżim irański jest bardzo słaby” – stwierdził Netanjahu, odpowiadając na pytanie o możliwość zmiany władz w Teheranie.
Kresy.pl/Al Jazeera































