Według informacji czeskiego portalu Respekt, który powołuje się na raporty tamtejszej Służby Bezpieczeństwa (BIS), państwowa francuska firma EDF miała podejmować działania mające na celu storpedowanie umowy między rządem Petra Fiali a koreańskim przedsiębiorstwem KHNP w sprawie rozbudowy elektrowni jądrowej Dukovany.

Z doniesień Respektu wynika, że czeski rząd otrzymał trzy raporty BIS, które opisywały sposób działania EDF. Francuska firma miała zatrudnić 15 osób – w tym analityków, ekspertów, lobbystów, przedstawicieli związków zawodowych i byłego dyplomatę – którzy publicznie wspierali ofertę EDF, przedstawiając się jako niezależni specjaliści, jednocześnie podważając propozycję koreańską.

Pierwotnie podpisanie umowy z KHNP planowano na marzec, jednak EDF złożyła skargę do czeskiego Urzędu Antymonopolowego (ÚOHS) oraz do Komisji Europejskiej. Firma argumentowała, że koreańska spółka otrzymuje pomoc państwową, co narusza unijne zasady konkurencji.

W efekcie, w maju sąd w Brnie tymczasowo wstrzymał zawarcie kontraktu z KHNP, uznając, że postępowanie odwoławcze EDF jeszcze się nie zakończyło, a tym samym koreańska firma nie może rozpocząć realizacji projektu.

Sytuacja zmieniła się 4 czerwca, kiedy Najwyższy Sąd Administracyjny Czech (NSS) stwierdził, że “interes publiczny w zawarciu umowy na czas i rozpoczęciu jej realizacji” przeważa nad potencjalnymi szkodami dla EDF. Choć postępowanie wciąż się toczy, decyzja NSS umożliwiła czeskiemu rządowi podpisanie umowy z KHNP, co też nastąpiło tego samego dnia.

Respekt podaje jednak, że sprawa jest bardziej złożona, a EDF miała nie działać fair zarówno podczas przetargu, jak i po jego zakończeniu. W piątek, 2 maja, Francuzi złożyli pozew do czeskiego sądu okręgowego, a jeszcze tego samego wieczora czeska delegacja przy UE otrzymała list od komisarza Stéphana Séjourného, który apelował o wstrzymanie podpisania kontraktu z KHNP. Komisja Europejska miała bowiem rozpocząć wstępną analizę, czy nie doszło do nadużycia uprawnień.

Istotne jest również to, że – jak zaznacza Respekt – czeski urzędnik odpowiedzialny za przetarg, Tomáš Ehler, otrzymał telefon od ambasadora Francji, Stéphana Crouzata, z pytaniem, czy już widział list od komisarza i co zamierza z nim zrobić. Może to sugerować, że ambasador wiedział o liście jeszcze zanim zapoznali się z nim czescy dyplomaci, co byłoby sprzeczne z unijnymi zasadami dyplomatycznymi. Pytany o tę sytuację Crouzat odpowiedział, że “nie powinno być zaskoczeniem”, iż Paryż miał wiedzę o piśmie KE w “kluczowej dla siebie sprawie”. Tymczasem, jak ustalił Respekt i potwierdziła Komisja Europejska, dokument ten miał być dostępny wyłącznie dla francuskiego komisarza, czeskiego rządu i spółki ČEZ.

Dodatkowo Respekt informuje, że rozmawiał z osobami znającymi treść raportów BIS. Z relacji tych wynika, że francuski rząd zlecił wspomnianej grupie ekspertów działania medialne i lobbingowe mające wspierać ofertę EDF i jednocześnie osłabiać pozycję KHNP. Wśród zaangażowanych miały się znaleźć osoby z różnych środowisk – od ekspertów energetycznych i lobbystów po byłych urzędników i dyplomatów.

Mimo że umowa z KHNP została już podpisana, projekt wciąż może zostać zakwestionowany przez Komisję Europejską.

11am.cz / energetyka24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności