Elon Musk ogłosił swoje odejście z administracji Donalda Trumpa po kilku miesiącach kierowania Departamentem Efektywności Rządowej. W swoim wpisie w mediach społecznościowych zaznaczył, że jego rola miała charakter tymczasowy, a działanie Departamentu będzie kontynuowane.
Elon Musk za pośrednictwem serwisu X ogłosił zakończenie swojej pracy w administracji Donalda Trumpa, gdzie nadzorował Departament ds. Efektywności Rządu (DOGE). W ciągu kilku miesięcy pracy doprowadził do upadku kilku agencji federalnych.
„Ponieważ mój zaplanowany czas jako Specjalnego Pracownika Rządowego dobiega końca, chciałbym podziękować prezydentowi Donaldowi Trumpowi za możliwość ograniczenia marnotrawnych wydatków. Misja DOGE będzie się tylko umacniać z czasem, ponieważ stanie się sposobem życia w całym rządzie” – czytamy w jego wpisie na X.
As my scheduled time as a Special Government Employee comes to an end, I would like to thank President @realDonaldTrump for the opportunity to reduce wasteful spending.
The @DOGE mission will only strengthen over time as it becomes a way of life throughout the government.
— Elon Musk (@elonmusk) May 29, 2025
Jego odejście potwierdzono wieczorem 28 maja br. Według źródła w administracji, Musk nie przeprowadził formalnej rozmowy z prezydentem przed podjęciem decyzji. Jak podały amerykańskie media, decyzję o jego rezygnacji podjęto na szczeblu wyższej kadry.
Musk zaznaczył na swoim profilu, że jego odejście nie jest związane z żadnym konfliktem z Trumpem. Miliarder podkreślił, że był pracownikiem specjalnym rządu, a funkcję można pełnić jedynie przez 130 dni. Elon Musk objął stanowiska szefa DOGE 20 stycznia 2025 r., co oznacza, że 130 dzień jego pracy mija 30 maja.
Musk zapowiadał oszczędności sięgające nawet 2 bln dol. Ostatecznie udało się zaoszczędzić ok. 175 miliardów dolarów, co mogło być uznane za częściowy sukces. W ramach działań DOGE udało się zredukować zatrudnienie w administracji federalnej o ok. 12 proc.– co oznaczało zwolnienie blisko 260 tys. pracowników cywilnych – głównie za pomocą programów dobrowolnych odejść, wcześniejszych emerytur i wykupów.
Jak podkreślał, jego wizja modernizacji aparatu państwowego była systematycznie blokowana przez proceduralne przeszkody oraz brak politycznej woli.
Doszło również do otwartych konfliktów z członkami administracji, np. doradcę handlowego Petera Navarro Musk nazwał „idiotą” i „głupszym niż worek cegieł”.
Zobacz też: Musk kwestionuje agresywną politykę celną Trumpa
Już w kwietniu Musk sygnalizował zamiar odejścia z rządu. Podczas telekonferencji Tesli poinformował, że zamierza ograniczyć działalność polityczną na rzecz większego zaangażowania w zarządzanie swoimi firmami.
Mimo odejścia Muska, administracja zapowiedziała kontynuację działań DOGE. Biały Dom prowadzi rozmowy z członkami gabinetu, jak dalej wdrażać założenia Departamentu, unikając jednocześnie napięć z Kongresem.
Miliarder i szef Tesli zapowiedział również ograniczenie swoich wydatków politycznych – w 2024 r. przeznaczył na kampanię Trumpa i innych republikanów ok. 300 mln dol. – twierdząc: „Myślę, że zrobiłem już wystarczająco dużo”.
Kresy.pl/reuters.com
































