„Od dwóch miesięcy głoszę hasło: »każdy, byle nie Trzaskowski« – ale po oświadczeniu JE Donalda Tuska jest to już obowiązek Polaka. Precz z faszyzmem! Idę głosować na p. Nawrockiego” – oświadczył Janusz Korwin-Mikke.
Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN, w mediach społecznościowych odniósł się do II tury wyborów, w której 1 czerwca zmierzą się Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski.
„Miałem szczery zamiar nie iść do urny na II turę na zasadzie »dżumy, czy cholery«. Trzeba jednak słuchać się ludzi, którzy mają wiedzę niedostępną dla ogółu. Jeśli więc JE Donald Tusk ogłosił, że są to bardzo ważne wybory, decydujące dla całej przyszłości Polski – to postanowiłem (i to bardzo zdecydowanie) poprzeć p. Karola Nawrockiego” – ogłosił Korwin.
W swoim wpisie polityk powiedział, że prezydentura Trzaskowskiego umożliwi „zasadnicze reformy wedle planów euro-faszystów z Brukseli”, takie jak „przymusowe szczepienia, przyjmowanie imigrantów, zakaz samochodów spalinowych, przymusowe jedzenie świerszczy – a na pewno najważniejsze to wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej, by oswajać dzieci z homoseksualizmem i wszelkimi zboczeniami”.
„Natomiast p. Karol Nawrocki jest normalnym Polakiem. Co więcej, miał związki z kręgami kibolskimi, które są antyunijne – i długo brał udział w »ustawkach«, czyli jest człowiekiem odważnym i bojowym. Jest więc duża szansa, że gdy lewicowy rząd zgłosi np. ustawę wprowadzającą LGBTQZ do szkół, to ruszy go sumienie i tej ustawy nie podpisze. W przypadku euro-faszysty, p. Trzaskowskiego, szansa na to jest praktycznie zerowa. Podejrzewam zresztą, że pierwszą ustawą tandemu Trzaskowski–Tusk będzie ustawa o „mowie nienawiści”, kneblująca nam usta. Dlatego trzeba KONIECZNIE zacisnąć zęby i pofatygować się do urny, by poprzeć p. Nawrockiego. Od dwóch miesięcy głoszę hasło: »KAŻDY, BYLE NIE TRZASKOWSKI« – ale po oświadczeniu JE Donalda Tuska jest to już obowiązek Polaka. PRECZ Z FASZYZMEM! Idę głosować na p. Nawrockiego” – czytamy we wpisie Janusza Korwin-Mikke.
Podczas kampanii prezydenckiej także politycy Konfederacji powtarzali hasło „Każdy, byle nie Trzaskowski”. 21 maja wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podczas prowadzenia obrad Sejmu zachęcił do wzięcia udziału w II turze i stwierdził, kogo powinny wybrać w drugiej turze niezdecydowane osoby.
„Jeżeli ktoś nie jest przekonany do żadnego z tych dwóch kandydatów, zachęcam, żeby głosować przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu, którego uważam za większe zagrożenie dla Polski. To mój prywatny pogląd” – przekonywał Krzysztof Bosak.
Swoją deklarację wyborczą do obu kandydatów wystosował także Sławomir Mentzen. 22 maja Karol Nawrocki podpisał ośmiopunktową deklarację Mentzena podczas rozmowy na żywo. Kandydat na prezydenta popierany przez Prawo i Sprawiedliwość zadeklarował m.in., że nie podpisze żadnej ustawy podnoszącej podatki oraz nie zgodzi się przekazanie żadnych kompetencji Polski do organów Unii Europejskiej.
Natomiast Grzegorz Braun nie udzielił poparcia Karolowi Nawrockiemu przed II turą wyborów prezydenckich. Kandydat PiS nie spełnił oczekiwań środowiska Korony Polskiej, które zarzuca mu m.in. brak jednoznacznego stanowiska w sprawach migracji, pandemii i relacji z Ukrainą.
Kresy.pl/Facebook






























