Rząd i większość parlamentarna prze w kierunku przyjęcia przez Bułgarię wspólnej europejskiej waluty, co spotkało się z zastrzeżeniem prezydenta bałkańskiego państwa.
Opisując kontekst wystąpienia prezydenta Rumena Radewa portal Euractiv ocenia, że Bułgaria znajduje się w przededniu zgody na przystąpienie do strefy euro. Cel przyjęcia wspólnej europejskiej waluty jest podzielany przez większość elity politycznej kraju. Stąd też nowa deklaracja głowy państwa wzbudziła wśród niej protesty.
„Rząd nie podejmuje przekonujących działań, aby zapewnić siłę nabywczą obywateli i konkurencyjność gospodarki, co powoduje niepokój społeczny. Podstawowe zasady demokracji muszą być przestrzegane, a instytucje o krytycznie niskiej wiarygodności nie powinny podejmować decyzji o przyszłości kraju bez wysłuchania obywateli” – uzasadnił konieczność przeprowadzenia referendum Radew.
Premier Rosen Żeliazkow szybko oskarżył Radewa o wykorzystywanie kwestii euro do promowania swojego przyszłego projektu politycznego. Wezwał wszystkich członków parlamentu, którzy popierają pełną integrację Bułgarii z Unią Europejską, aby pokazali to poprzez głosowanie za przyjęciem euro w Zgromadzeniu Narodowym.
Euractiv przypomniał jednak, że dwa lata temu Radew odrzucił inicjatywę nacjonalistycznej partii Odrodzenie (Wazrażdane) właśnie o przeprowadzenie referendum w kwestii rezygnacji z krajowej waluty. Wówczas Radew stwierdził, że nie pozwala na to porządek prawny. Nacjonaliści oskarżyli wówczas prezydenta o uleganie zagranicznym wpływom uznając, iż jego stanowisko wynika z „instrukcji” mocarstw zagranicznych.
Bułgaria znajduje się obecnie na końcowym etapie procesu przystąpienia do strefy euro. Rząd w Sofii zażądał nadzwyczajnego raportu konwergencji, który Komisja Europejska ma opublikować 4 czerwca. Oczekuje się, że raport będzie pozytywny. Ostateczna decyzja Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego w sprawie przystąpienia Bułgarii do strefy euro spodziewana jest 8 lipca.
Referendum w tej sprawie nie może się jednak odbyć przed tą datą. Prawo do zarządzenia referendum przysługuje wyłącznie parlamentowi. Przedstawiciele partii popierających przyjęcie euro “Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii” (GERB), “Konynuujemy Zmiany” (PP), Demokratycznej Bułgarii (DB), Ruchu na rzecz Praw i Wolności-“Nowy Początek” (DPS-NN) posiadają większość 131 głosów w 240-osobowym Zgromadzeniu Narodowym.
Historyczny ruch następuje w sytuacji, gdy Bułgaria od czerech lat nie ma regularnego rządu parlamentarnego, a siedem kolejnych wyborów w tym okresie nie zdołało wyłonić stabilnej większości parlamentarnej.
euracitv.com/kresy.pl































