Prezydent Serbii Aleksandar Vučić zdecydował się na udział w obchodach Dnia Zwycięstwa w Moskwie, mimo sprzeciwu Unii Europejskiej. Swoją decyzję tłumaczy lojalnością wobec Rosji, zapowiadając jednocześnie dalsze dążenie do członkostwa w UE. Łotwa, Estonia i Litwa odmówiły Vučićowi zezwoleń na przelot, co spowodowało konieczność okrężnej trasy przez Bułgarię.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić udał się do Moskwy, gdzie 9 maja ma wziąć udział w obchodach Dnia Zwycięstwa i defiladzie wojskowej na Placu Czerwonym. Decyzja o wizycie została podjęta mimo wyraźnych nacisków ze strony Unii Europejskiej, która ostrzegała, że obecność serbskiego przywódcy na rosyjskich uroczystościach może negatywnie wpłynąć na proces akcesji Serbii do Wspólnoty.
W przemówieniu opublikowanym 8 maja Vučić podkreślił, że jego obecność w Moskwie to wynik zobowiązania wobec prezydenta Rosji Władimira Putina – „Obiecałem Putinowi, że przyjadę. Nie ukrywałem tego przed nikim. Myślę, że będą konsekwencje, ale przede wszystkim osobiste dla mnie” – oświadczył.
Podczas wizyty w Moskwie Vučić planuje rozmowy z prezydentem Rosji oraz spotkania z patriarchą Cyrylem, prezydentem Chin Xi Jinpingiem i prezydentem Kazachstanu Kasymem-Żomartem Tokajewem. Wśród tematów mają się znaleźć kwestie dotyczące dwustronnej współpracy, w tym dostaw gazu, projektów kolejowych oraz relacji politycznych.
Prezydent Serbii poinformował, że w drodze do Rosji musiał zmienić trasę przelotu z powodu odmowy zezwoleń ze strony Litwy, Łotwy i Estonii. W związku z tym podróż przebiegła przez Bułgarię, Turcję, Azerbejdżan i Gruzję.
– „Zostałem wybrany przez naród Serbii, a nie przez naród Rygi, Tallina, Wilna czy jakiegokolwiek innego miejsca” – powiedział Vučić. – „Honor i godność to nie jest coś, co można dać lub sprzedać. Złożyłem obietnicę prezydentowi [Rosji] [Władimirowi] Putinowi i nigdy nie kłamałem [europejskim liderom] na temat mojej wizyty tutaj” – dodał.
Vučić zaznaczył również, że Serbia, mimo aktualnych napięć, nie porzuca planów integracji z UE. – „Jestem pewien, że Serbia pozostanie na europejskiej ścieżce. Jeśli chcą kogoś ukarać, mogą ukarać mnie” – powiedział.
Podczas spotkania z Vučićem w kwietniu unijna komisarz ds. rozszerzenia, Marta Kos, ostrzegła, że jego obecność na obchodach w Moskwie może zostać uznana za gest niezgodny z aspiracjami Serbii do członkostwa w Unii.
Serbia złożyła wniosek o przystąpienie do Unii Europejskiej jeszcze w 2009 r. Status kandydata otrzymała oficjalnie w 2011 r. Proces eurointegracji przedłuża się, podobnie jak przypadku innych państw bałkańskich. Spośród byłych republik jugosławiańskich do UE już w 2004 r. weszła Słowenia, a Chorwacja dołączyła w 2013 r.
Rosyjskie obchody Dnia Zwycięstwa odbywają się 9 maja, dzień później niż na Zachodzie, co wynika z różnicy czasu – kapitulacja III Rzeszy została podpisana 8 maja o godz. 23:01, co według czasu moskiewskiego oznaczało już 9 maja. Uroczystości odbywają się w całym kraju, a centralnym punktem jest parada wojskowa w Moskwie.
W tym roku swoją obecność w rosyjskich obchodach zapowiedziało 29 delegacji państwowych, w tym przywódców Chin, Serbii i Słowacji. Premier Słowacji Robert Fico poinformował, że również miał trudności z uzyskaniem zgody na przelot nad terytorium niektórych krajów UE.
Zobacz także: Dwóch prezydentów zrezygnowało z uczestnictwa w moskiewskich obchodach Dnia Zwycięstwa
Kresy.pl/tass.com































