Minister obrony Ukrainy Rustem Umierow przekazał amerykańskim władzom, że Kijów „jest w 90 proc. gotowy przystać na warunki porozumienia pokojowego proponowanego przez Waszyngton” – przekazał dziennik „New York Times”, powołując się na źródło w administracji Stanów Zjednoczonych. Polityk dodał, że „teraz wszystko zależy od Rosji”.
W przyszłym tygodniu w Londynie planowane są rozmowy, podczas których może zostać podjęta decyzja o pełnym i kompleksowym zawieszeniu broni. – „Zamiarem jest przeprowadzenie rozmów z Rosjanami, a następnie oznajmienie: »OK, to jest wasza najlepsza i ostateczna oferta«, aby dowiedzieć się, na jakim etapie są obie strony” – wyjaśnił anonimowy amerykański urzędnik cytowany przez „New York Post”.
Zastrzeżenia Kijowa dotyczą głównie wytyczenia linii zawieszenia broni. – „Myślę, że część ich obaw dotyczy ziemi; tego, co nazywają »de iure« i »de facto«. »De facto« oznacza, że uznajemy, iż Rosjanie okupują tę ziemię, ale nie mówimy, że Ukraina odda ją na zawsze. »De iure« oznacza, że uznajemy, że Rosjanie przejmują tę ziemię i nigdy jej już (Kijów) nie odzyska” – dodał rozmówca dziennika.
Dziennik cytował także ministra obrony Ukrainy Rustema Umierowa, który powiedział władzom USA, że Kijów jest w 90 proc. gotowy na to, aby przystać na warunki porozumienia pokojowego zaproponowane przez Waszyngton, lecz wszystko zależy teraz od Rosji.
W czwartek w Paryżu delegacja USA przedstawiła propozycję zakończenia wojny przedstawicielom Ukrainy, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Jak podała agencja Bloomberg, powołując się na anonimowe źródła, amerykański plan opiera się na zamrożeniu konfliktu bez formalnego uznania rosyjskich zdobyczy terytorialnych. W scenariuszu tym przewidziano również możliwość złagodzenia sankcji wobec Rosji w przypadku trwałego zawieszenia broni, jednak wykluczono przyjęcie Ukrainy do NATO.
Propozycja zakłada w praktyce utrwalenie obecnego stanu na froncie, nie przesądzając o ostatecznym rozwiązaniu konfliktu. Sekretarz stanu USA Marco Rubio, który uczestniczył w rozmowach w Paryżu z przywódcami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, ostrzegł, że Stany Zjednoczone są gotowe zakończyć próby pośredniczenia, jeśli w najbliższych dniach nie pojawią się jasne oznaki możliwości osiągnięcia porozumienia.
Jak poinformowała w piątek agencja Bloomberg, powołując się na anonimowe źródła, Stany Zjednoczone rozważają możliwość uznania rosyjskiej kontroli nad Krymem – terytorium Ukrainy zaanektowanym przez Moskwę w 2014 r. – jako elementu potencjalnego szerszego porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą.
Biały Dom ani Departament Stanu nie udzieliły komentarza na temat tych doniesień, przy czym sugerowały to także doniesienia z ubiegłego miesiąca. Taki rozwój wydarzeń byłby korzystny dla Władimira Putina, który od lat stara się o międzynarodowe uznanie rosyjskiej obecności na Krymie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał, że nie zgodzi się na przekazanie Krymu Rosji, choć jak przypomniał „New York Post”,, ukraiński prezydent jest gotowy na zamrożenie linii frontu w obecnym kształcie. Oznaczałoby to, że ok. 20 proc. oficjalnego terytorium Ukrainy znalazłoby się pod rosyjską okupacją.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa, jak zaznacza „NYT”, coraz częściej ocenia sytuację ukraińską w kategoriach korzyści, jakie może uzyskać Waszyngton, zamiast skupiać się na tym, jak USA mogą pomóc Ukrainie.
Europejscy dyplomaci wyrazili ostatnio niepokój polityką Donalda Trumpa, ponieważ nie otrzymali ze strony USA jednoznacznych zapewnień dotyczących kontynuowania współpracy w zakresie wymiany informacji wywiadowczych z Kijowem.
W piątek 18 kwietnia sekretarz stanu Marco Rubio ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą zrezygnować z udziału w negocjacjach dotyczących Ukrainy, jeśli nie nastąpi realny postęp. „Waszyngton może umyć ręce” – stwierdził.
W podobnym tonie wypowiedział się również sam prezydent. Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone mogą zaprzestać uczestnictwa w rozmowach pokojowych, jeśli którakolwiek ze stron będzie utrudniała osiągnięcie porozumienia
Jak pisaliśmy, Rubio zapowiedział, że prezydent Donald Trump rozważa zakończenie amerykańskich starań o zawarcie porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą, jeżeli w najbliższych dniach nie pojawią się wyraźne oznaki, że osiągnięcie takiego porozumienia jest możliwe. Podkreślił, że prezydent Trump nadal wykazuje zainteresowanie osiągnięciem porozumienia, jednak jest gotów odstąpić od dalszych prób, jeśli nie pojawią się sygnały szybkiego postępu.
Jednocześnie, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że osiągnięto pewien postęp w rozmowach dotyczących ewentualnego pokojowego zakończenia wojny na Ukrainie, jednak relacje ze Stanami Zjednoczonymi pozostają skomplikowane.
Kresy.pl/nypost.com































