Ołeksij Makiejew odniósł się do medialnych doniesień o rzekomych problemach z niemiecką bronią dostarczaną Siłom Zbrojnym Ukrainy. W wywiadzie dla RND podkreślił, że niemiecki sprzęt wojskowy spełnia swoje zadania i ratuje życie.

Ambasador Ukrainy w Niemczech Ołeksij Makiejew skomentował doniesienia medialne na temat rzekomych poważnych problemów z uzbrojeniem, jakie Niemcy przekazały Siłom Zbrojnym Ukrainy. Wypowiedź dyplomaty pojawiła się w kontekście publikacji niemieckiego tygodnika „Spiegel”, który poinformował o licznych usterkach w dostarczonych systemach uzbrojenia.

W rozmowie z redakcją RND, Makiejew stanowczo zaprzeczył, jakoby broń ta była bezużyteczna. Podkreślił, że niemiecki sprzęt wojskowy należy do najskuteczniejszych, jakimi dysponują ukraińskie siły zbrojne.

„To znacznie lepszy sprzęt niż rosyjska broń. I sprawdził się bardzo dobrze. Codziennie ratuje życie” – zaznaczył ambasador.

Makiejew przyznał jednak, że w warunkach prowadzenia działań wojennych mogą pojawiać się sygnały o konieczności wprowadzenia zmian w uzbrojeniu.

„Niemcy i Ukraina wymieniają się w tej sprawie poglądami. To nie jest skandal, ale proces udoskonalania” – dodał dyplomata.

Przypomnijmy, że niemieckie czołgi Leopard 2, wykorzystywane przez siły ukraińskie, napotykają poważne trudności na polu walki. Według doniesień „The Telegraph”, ich skomplikowana konstrukcja i podatność na ataki dronów ograniczają ich efektywność w warunkach wojny na Ukrainie. Według udostępnionego zapisu spotkania, „ukraińscy żołnierze uważają, że Leopard 2 ma ograniczone zastosowanie”. Jednym z głównych problemów jest zmieniający się charakter współczesnych działań wojennych. Czołgi Leopard 2 okazują się wyjątkowo podatne na ataki z użyciem dronów.

Kolejnym istotnym utrudnieniem jest złożona konstrukcja tych maszyn, co uniemożliwia szybkie naprawy bezpośrednio na froncie. Uszkodzone czołgi muszą być transportowane do wyspecjalizowanych zespołów naprawczych w zachodniej części Ukrainy lub nawet do Polski. „W wielu przypadkach problemy z Leopardami 2 zmuszają ukraińskie bataliony do wykorzystywania ich głównie jako artylerii” – czytamy w publikacji.

Serhij Szczasny, dyrektor zarządzający Europejskiego Centrum Inicjatyw Odpornych z siedzibą w Berlinie, wskazuje, że kluczowym problemem jest także mała liczba dostępnych egzemplarzy tych czołgów. „Jeśli jeden lub dwa wymagają naprawy, to jest to znaczna część tego, czym dysponuje Ukraina, i co nagle wypada z użycia na pewien czas” – powiedział.

Dodał również, że Leopardy 2 nie były projektowane z myślą o warunkach, jakie panują na Ukrainie. „Te czołgi dobrze funkcjonują, gdy mają odpowiednie wsparcie z powietrza, którego Ukraina nie ma” – zaznaczył Szczasny.

Zwrócił także uwagę na skomplikowaną konstrukcję Leopardów 2. „Zostały opracowane przez pokolenie niemieckich inżynierów, którzy nie doświadczyli wojny, przez co system został nadmiernie skomplikowany. Starsze systemy z lat 60., stworzone przez ludzi mających doświadczenia bojowe, są znacznie bardziej przydatne na polu walki, choć mają słabszy pancerz” – podsumował.

Zobacz też: Forbes: nowa ukraińska brygada z Leopardami 2 zaczęła się rozpadać nim dotarła na front

Kresy.pl/Censor.net

Tagi: , ,
forma płatności