Meta wycofuje się z centrum moderowania treści w Barcelonie. Pracownicy zostali odesłani na urlopy, a Telus International szuka nowych klientów.

Meta zakończy współpracę z centrum moderowania treści zlokalizowanym w Torre Glòries w Barcelonie, obsługiwanym przez kanadyjskiego podwykonawcę Telus International, informuje hiszpański El Pais. Decyzja ta wiąże się z ogłoszonym w styczniu przez Marka Zuckerberga ograniczeniem programu sprawdzania faktów oraz złagodzeniem moderacji treści.

W czwartek 3 kwietnia pracownicy zostali centrum moderacji treści zostali skierowani na płatny urlop oraz pozbawieni dostępu do miejsca pracy. Zgodnie z informacjami ze źródeł pracowniczych, Meta była jedynym klientem Telus International w Barcelonie. Decyzja może więc dotknąć całość lokalnej załogi, liczącej około 2000 osób.

W oficjalnym komunikacie Telus poinformował: „Telus Digital rozwija się i dostosowuje wolumen swoich usług do potrzeb i wymagań swoich klientów. W przypadku Barcelony nasi klienci dywersyfikują swoją obecność i przenoszą swoje usługi do innych lokalizacji”. Firma zapowiedziała dalszą współpracę z klientami w innych miejscach i kontynuację działalności w Torre Glòries.

Mimo to, jak podkreślają przedstawiciele pracowników, Telus obecnie nie ma innych klientów w Barcelonie. Już w 2023 roku w wyniku cięć w Meta firma zmniejszyła zatrudnienie o 251 osób, a ponad 600 zostało objętych tymczasowymi planami zatrudnienia.

Czytaj: Reuters: UE łagodzi kary dla Apple i Meta po groźbach Trumpa

Obecność Meta w Barcelonie rozpoczęła się w 2018 roku i była wówczas pozytywnie oceniana, także ze względu na lokalizację w prestiżowej Torre Glòries. Praca moderacyjna okazała się jednak niestabilna i nisko opłacana. Wśród załogi pojawiały się konflikty dotyczące różnic płacowych oraz trudnych warunków pracy, które prowadziły do problemów ze zdrowiem psychicznym. Sąd niedawno orzekł na korzyść jednego z pracowników, uznając jego przypadek za wypadek przy pracy.

Telus podkreślił, że dobrostan pracowników jest dla firmy priorytetem i wskazał na spadek wskaźnika absencji do poziomu 11,5%.

Przypominamy, założyciel portalu społecznościowego Facebook i generalny dyrektor korporacji Meta Mark Zuckerberg zapowiedział, że polityce firm nadejdą zmiany. Jedną z nich będzie rezygnacja z weryfikatorów, którzy byli “zbyt stronniczy politycznie i zniszczyli więcej zaufania niż stworzyli”.

Powiedział między innymi, że budowane przez niego media społecznościowe miały “dać ludziom głos”. Jednakże jak sam zauważył wiele się zmieniło na przestrzeni lat.

“Toczy się powszechna debata na temat potencjalnych szkód związanych z treściami online, a rządy i tradycyjne media naciskają na coraz większą cenzurę. Wiele z tych działań ma wyraźnie polityczny charakter, ale istnieje również wiele szkodliwych treści: narkotyki, terroryzm, wykorzystywanie dzieci. Są to sprawy, które traktujemy bardzo poważnie i chcę mieć pewność, że postępujemy odpowiedzialnie. Zbudowaliśmy więc wiele złożonych systemów do moderowania treści. Ale problem ze złożonymi systemami polega na tym, że popełniają błędy, nawet jeśli przypadkowo cenzurują tylko 1% postów – to wciąż miliony ludzi, a my osiągnęliśmy punkt, w którym jest po prostu zbyt wiele błędów i zbyt wiele cenzury – Mark Zuckerberg”.

elpais.com/Kresy.p

Tagi: , , ,
forma płatności