Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wykluczył możliwość wysłania polskich wojsk na Ukrainę, powołując się na ryzyko wykorzystania tego przez rosyjską propagandę. Jednocześnie zapewnił, że Polska będzie odgrywać kluczową rolę w odbudowie Ukrainy.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył, że Polska nie zamierza wysyłać wojsk na Ukrainę. Podczas środowego wywiadu dla RMF FM podkreślił, że nie przewiduje zmiany tej decyzji również po wyborach prezydenckich w Polsce.
„Nie sądzę” – odpowiedział Sikorski na pytanie, czy po wyborach możliwe jest podjęcie decyzji o wysłaniu polskiego kontyngentu wojskowego na Ukrainę. Jako główny powód takiego stanowiska wskazał obawy przed wykorzystaniem tego przez rosyjską propagandę.
„Rosyjska propaganda oskarża nas o chęć wkroczenia na Ukrainę i podział jej terytorium. Taki ruch stałby się czynnikiem mobilizującym rosyjskie społeczeństwo, a my nie chcemy dawać rosyjskiej propagandzie takiego argumentu” – wyjaśnił minister.
Sikorski odniósł się również do roli polskich przedsiębiorstw w odbudowie Ukrainy. Zapewnił, że Polska będzie jednym z głównych beneficjentów tego procesu.
„Ze względu na bliskość językową i logistyczną Polska stanie się centrum logistycznym odbudowy Ukrainy” – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Polska należy do tzw. „koalicji chętnych” wspierającej Ukrainę. Celem tej inicjatywy jest zrzeszenie państw gotowych do udzielenia pomocy wojskowej lub innej formy wsparcia w celu zapewnienia pokoju na Ukrainie.
Ambasador Ukrainy w RP Wasyl Bodnar na antenie RMF FM stwierdził, że kraje, które wyślą swoje wojska na Ukrainę, dostaną miejsce przy odbudowie kraju. Polska może zostać wykluczona z tego układu. Dziennikarz RMF FM zapytał ukraińskiego ambasadora „jak przekonałby Polaków do wysłania wojsk na Ukrainę”, ponieważ według sondaży opinia publiczna jest sceptyczna wobec tego pomysłu. „Rozumiemy, to, ponieważ są wybory, ponieważ jest opinia publiczna, ale popatrzcie na tę sytuację z innej strony. Wojska francuskie wejdą Dniepra czy do Lwowa, zostaną tam rozlokowani, a później za nimi pójdzie biznes, zacznie się udział w odbudowie Ukrainy. A gdzie będzie polski biznes?” – oświadczył Wasyl Bodnar.
Przypominamy, że z badania przeprowadzonego przez United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że 86,5 proc. Polaków sprzeciwia się wysłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę. Odpowiedź „zdecydowanie nie” wybrało 58,5 proc. respondentów, natomiast „raczej nie” – 28 proc. Pomysł popiera 8,4 proc. badanych, w tym 0,8 proc. udzieliło odpowiedzi „zdecydowanie tak”, a 7,6 proc. – „raczej tak”. 5,1 proc. ankietowanych nie miało w tej sprawie zdania.
Wyniki badania pokazują, że sprzeciw wobec wysyłania polskich wojsk na Ukrainę jest zgodny wśród wyborców wszystkich ugrupowań politycznych.
Kresy.pl/RMF FM
































