
Erdogan zaproponował Putinowi pośrednictwo w rozmowach pokojowych z Kijowem
/0 Komentarze/w Bliski Wschód, polityka, Rosja, Wydarzenia /Przez Adam SzabelakPrezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem podkreślił, że działania na rzecz bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym mogą przyczynić się do wysiłków na rzecz pokoju w Ukrainie. Ankara ponownie zadeklarowała swoją gotowość do wsparcia tych działań – poinformowała turecka prezydencja.
Według oficjalnego komunikatu Erdogan zapewnił Putina, że Turcja uważnie śledzi postępy w negocjacjach pokojowych między Ukrainą a Rosją. Po raz kolejny zaproponował również, aby Ankara stała się miejscem rozmów między stronami konfliktu.
Turcja już wcześniej próbowała pośredniczyć w rozmowach między Kijowem a Moskwą – w 2022 roku to właśnie w Stambule odbywały się kluczowe spotkania dotyczące korytarzy eksportowych dla ukraińskiego zboża. Erdogan konsekwentnie stara się utrzymać rolę mediatora, balansując między współpracą z Rosją a wsparciem dla Ukrainy.
Jednym z głównych tematów rozmowy był również problem bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym. Po wycofaniu się Rosji z tzw. porozumienia zbożowego w lipcu 2023 roku, region ten stał się obszarem napięć i licznych ataków na statki transportowe.
Erdogan zasugerował, że wspólne działania na rzecz ochrony żeglugi mogłyby stanowić krok w kierunku deeskalacji konfliktu. Turcja, jako członek NATO i kraj kontrolujący cieśniny czarnomorskie, ma strategiczne znaczenie dla stabilizacji regionu.
CZYTAJ TAKŻE: Macron o siłach bezpieczeństwa na Ukrainie: Nie potrzebujemy jednomyślności by działać
Oprócz kwestii Ukrainy, rozmowa Erdogana z Putinem dotyczyła również sytuacji w Syrii, gdzie przez lata oba państwa wspierały przeciwników w wojnie domowej.
Turcja od dawna sprzeciwia się obecności sił kurdyjskich na północy Syrii, a Rosja jest kluczowym sojusznikiem reżimu Baszara al-Asada. Erdogan zaznaczył, że Ankara i Moskwa powinny współpracować na rzecz zakończenia aktów przemocy o podłożu sekciarskim, zniesienia sankcji oraz osiągnięcia trwałej stabilizacji w regionie.
Wczoraj obrady Rady Najwyższej Ukrainy zostały przerwane z powodu blokady mównicy przez posłów. Powodem była dyskusja na temat nowej wersji umowy mineralnej z USA, której szczegóły wywołały kontrowersje.
Umowa, która liczy 58 stron, została przedstawiona przez ukraińską delegację w wyniku rozmów z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych. Nowa wersja umowy rozszerza zakres zasobów naturalnych, do których Stany Zjednoczone miałyby mieć dostęp. Dotyczy to przede wszystkim ropy naftowej i gazu, ale także innych zasobów, które miałyby być dostępne dla amerykańskich firm. Ponadto, umowa przyznaje USA pierwszeństwo w decyzjach o nowych inwestycjach infrastrukturalnych na Ukrainie, a także możliwość wprowadzenia zakazu sprzedaży ukraińskich zasobów innym państwom.
Jak poinformował w czwartek portal Financial Times, Stany Zjednoczone przedstawiły Ukrainie nową propozycję umowy, która zakłada kontrolę nad kluczowymi zasobami mineralnymi oraz energetycznymi kraju. Dokument, który trafił do Kijowa w niedzielę, jest kontynuacją wcześniejszego porozumienia ekonomicznego zawartego w ubiegłym miesiącu, jednak tym razem amerykańska administracja, pod przewodnictwem Donalda Trumpa, stawia zdecydowanie ambitniejsze wymagania. Celem jest zakończenie rosyjskiej agresji na Ukrainie oraz odzyskanie miliardów dolarów pomoc wojskową.
Nowa propozycja wykracza daleko poza pierwotny plan współpracy gospodarczej, który obejmował wspólne projekty w zakresie wykorzystania zasobów mineralnych. Zgodnie z nowym projektem, obejmującym całą Ukrainę, USA będą miały możliwość pełnej kontroli nad wszystkimi zasobami mineralnymi, w tym ropą i gazem. Dodatkowo, w ramach umowy, państwowe podmioty będą mogły brać udział w działalności wydobywczej.
Ukraińscy przedstawiciele podkreślili, że nowa umowa może poważnie zagrozić suwerenności kraju, umożliwiając przekierowanie zysków do Stanów Zjednoczonych, a także zwiększyć zależność Ukrainy od amerykańskiej pomocy. W opinii rządu w Kijowie, propozycja Trumpa może wpłynąć na długoterminową sytuację gospodarczą i geopolityczną kraju, ponieważ Ukraina straciłaby część swojej kontroli nad kluczowymi sektorami, które są fundamentem jej niezależności energetycznej.
Nie ma w niej również żadnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które są wciąż kluczowym punktem negocjacyjnym, szczególnie w kontekście trwającej agresji Rosji. W związku z tym, choć amerykańska pomoc wojskowa była istotna, niepewność związana z nową umową budzi poważne obawy wśród ukraińskich urzędników i społeczeństwa.
Szacuje się, że na Ukrainie wydobywa się 20 kluczowych minerałów i metali, co plasuje ją w pierwszej dziesiątce światowych importerów. W raporcie „The Washington Post” z 2022 r. wartość rezerw mineralnych Ukrainy określono na 26 bilionów dolarów, z czego prawie połowa znajduje się na obszarach znajdujących się obecnie pod kontrolą Rosji.
Przeczytaj również: „To absurd” – deputowany Sługi Narodu o porozumieniu z USA ws. zasobów naturalnych na Ukrainie
Kresy.pl / reuters.com



























