Według doniesień medialnych doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Michael Waltz miał ujawnić informacje pochodzące od izraelskiego wywiadu na czacie Signal.
Według informacji podanych przez The Wall Street Journal, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Michael Waltz miał na czacie Signal ujawnić szczegóły dotyczące danych wywiadowczych przekazanych przez Izrael. Gazeta, powołując się na anonimowego amerykańskiego urzędnika, informuje, że izraelskie władze wyraziły niezadowolenie z publicznego ujawnienia rozmów.
„Pierwszy cel – ich główna wyrzutnia rakiet – dokładnie zidentyfikowaliśmy, gdy wszedł do domu swojej dziewczyny, a teraz jest zniszczona” – napisał Waltz na czacie. Nie wskazał on jednak źródła pozyskanych informacji. W innej wiadomości dodał natomiast, że Stany Zjednoczone posiadają „liczne pozytywne dane identyfikacyjne”.
Dwa dni po atakach, 15 marca, podczas odprawy w Pentagonie, generał porucznik Sił Powietrznych USA Alexus Grinkevich poinformował, że siły amerykańskie przeprowadziły ataki na ponad 30 celów w Jemenie. Nie odniósł się jednak do kwestii eliminacji eksperta od rakiet.
Jak podają źródła, w zeszłym roku administracja prezydenta Joe Bidena rozważała możliwość przeprowadzenia uderzeń na wysokich rangą dowódców wojskowych i politycznych Huti. Plan miał obejmować współpracę z partnerami izraelskimi oraz saudyjskimi.
Chociaż operacja ta ostatecznie nie została wówczas przeprowadzona, to według doniesień medialnych jej założenia mogły stać się podstawą do działań podjętych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa 15 marca.
W środę niemiecki magazyn “Der Spiegel” poinformował, że dane osobowe kluczowych doradców prezydenta USA Donalda Trumpa, takich jak doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz, dyrektor wywiadu narodowego Tulsi Gabbard oraz sekretarz obrony Pete Hegseth, są dostępne w internecie. Do ujawnionych informacji należą numery telefonów komórkowych, adresy e-mail oraz niektóre hasła.
Te dane, powiązane z różnymi platformami cyfrowymi, w tym Instagramem, LinkedInem, Dropboxem oraz aplikacjami do śledzenia lokalizacji, mogą zostać wykorzystane do ataków phishingowych i innych zagrożeń cybernetycznych. Na przykład numery telefonów Gabbard i Waltza były powiązane z ich kontami w aplikacjach WhatsApp i Signal.
“Der Spiegel” ujawnił, że część tych informacji została odnaleziona w komercyjnych bazach danych, podczas gdy inne pochodziły z tzw. wycieków haseł, które są powszechnie dostępne w internecie. W przypadku Pete’a Hegsetha, jego dane kontaktowe uzyskano poprzez komercyjną usługę bazodanową, zazwyczaj wykorzystywaną przez firmy do celów sprzedażowych i rekrutacyjnych. Po przesłaniu linku do jego profilu na LinkedInie, uzyskano jego adres Gmail, numer telefonu komórkowego oraz dodatkowe informacje. Dalsze badania wykazały, że jego adres e-mail i hasło pojawiły się w ponad 20 publicznych wyciekach danych.
To kolejna afera wśród amerykańskich oficjeli z mediami społecznościowymi w tle. Wiceprezydent i sekretarz obrony omawiali plany ataku na Jemen na grupie na komunikatorze Signal, na której znalazł się także dziennikarz.
Dziennikarzem tym był Jeffrey Goldberg, redaktor naczelny “The Atlantic”. Uznał on, iż został dodany do rozmowy przez przypadek. Na grupie znajdowali się wiceprezydent USA JD Vance, sekretarz obrony Pete Hegseth a także oficer CIA, którego personaliów Goldberg nie ujawnił. Dziennikarz był między innymi świadkiem wymiany zdań na temat ataku militarnego na Jemen, przeciw tamtejszemu sprzymierzonemu z Iranem i Hamasem ruchowi szyitów-zajdytów.
Kresy.pl/WSJ
































