W poniedziałek doszło do awarii platformy X na całym świecie. Elon Musk mówi o cyberataku pochodzącym z adresów IP z obszaru Ukrainy.

W poniedziałek doszło do awarii portalu X (dawniej Twitter). Problemy zgłaszali użytkownicy serwisu na całym świecie. Do sprawy odniósł się w rozmowie z Fox News właściciel platformy, miliarder Elon Musk.

“Nie jesteśmy pewni, co dokładnie się stało, ale doszło do ogromnego cyberataku – mającego na celu zniszczenie systemu X – pochodzącego z adresów IP z obszaru Ukrainy” – oświadczył Musk, odnosząc się do poniedziałkowych zakłóceń w funkcjonowaniu platformy, które trwały przez kilka godzin.

Wyraził opinię, że atak przeprowadzono “przy użyciu dużych zasobów”. “W sprawę zaangażowana jest duża, skoordynowana grupa lub cały kraj” – stwierdził miliarder.

Media zwracają uwagę, że eksperci ds. cyberbezpieczeństwa wyrazili sceptycyzm wobec twierdzeń Muska. Wszystko wskazuje na atak DDoS (zalanie usługi masowo generowanym ruchem).

Źródło z branży, które chciało zachować anonimowość, poinformowało agencję Reuters, że znaczna część ruchu ukierunkowanego na X może pochodzić z adresów IP m.in. w USA, Wietnamie, Brazylii, a ilość ruchu pochodzącego z Ukrainy była “nieznaczna”.

Niedługo po oświadczeniu Muska grupa hakerów znana jako Dark Storm Team wzięła odpowiedzialność za atak. Działanie grupy jest znane od 2023 roku. Media zwracają uwagę, że grupa ma powiązania z Rosją oraz przejawia sympatie pro palestyńskie. Grupa już wcześniej groziła cyberatakami na kraje NATO, Izrael i państwa wspierające Tel Aviv.

Czytaj: Musk: Jeśli wyłączę Starlinki ukraiński front się załamie

Zobacz także: Elon Musk nazwał Sikorskiego „marionetką Sorosa”

reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności