Szef niemieckiego wywiadu ostrzega, że Rosja chce przetestować jedność NATO. Według Bruno Kahla możliwe jest sprawdzenie klauzuli obrony zbiorowej Sojuszu.
Rosja może podjąć próbę przetestowania jedności Zachodu i wiarygodności Artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego – ostrzegł Bruno Kahl, szef niemieckiego wywiadu BND. W rozmowie z Deutsche Welle, na którą w sobotę powołuje się agencja dpa wskazał, że Kreml może chcieć sprawdzić, czy sojusznicy rzeczywiście zareagują w przypadku potencjalnej agresji na jednego z członków NATO.
Russia intends to test Western unity, especially with regard to NATO’s collective defence clause, according to the head of Germany’s BND intelligence service. https://t.co/yOWY0O9Cos
— dpa news agency (@dpa_intl) March 8, 2025
„Mamy wielką nadzieję, że to nieprawda i że nie znajdziemy się w trudnej sytuacji, w której zostanie on przetestowany. Musimy jednak założyć, że Rosja chce nas przetestować, wystawić na próbę jedność Zachodu” — powiedział Kahl.
Zobacz też: Media: USA rezygnują ze wspólnych ćwiczeń wojskowych NATO
Według szefa niemieckiego wywiadu, moment, w którym Rosja zdecyduje się na taki krok, będzie zależny od rozwoju wojny na Ukrainie. Jego zdaniem, jeśli konflikt zakończy się szybciej niż w 2029 lub 2030 roku, Kreml będzie mógł szybciej przekierować swoje zasoby na inne cele, w tym budowanie zagrożenia dla Europy.
„Możliwe jest również, że konkretne zagrożenie lub próba szantażu ze strony Rosji wobec Europejczyków mogą nastąpić wcześniej niż wcześniej obliczono” – dodał Kahl.
Zdaniem niemieckiego wywiadu, Rosja dąży do osłabienia obecności NATO w Europie i rozszerzenia swojej strefy wpływów na zachód. Celem Kremla miałoby być stworzenie nowego porządku przypominającego sytuację z końca lat 90., w której amerykańska obecność wojskowa w Europie byłaby znacząco ograniczona.
Przypomnijmy, że premier Włoch Giorgia Meloni zaproponowała rozszerzenie Artykułu 5 Traktatu NATO na Ukrainę bez konieczności przystępowania tego kraju do paktu. Artykuł stanowi, że atak na jedno państwo NATO jest uznawane za wypowiedzenie wojny wszystkim członkom sojuszu. Według włoskiej premier — byłoby to „gwarancją stabilnego, trwałego i skutecznego bezpieczeństwa”, zamiast wysłania wojsk pokojowych na Ukrainę.
Kresy.pl/dpa






























