Tulsi Gabbard została zaprzysiężona w środę na stanowisko dyrektora Wywiadu Narodowego (NI). Początkowo miała ona przeciwników nawet wśród republikańskich senatorów, ale ostatecznie uzyskała poparcia.
Gabbard zdobyła poparcie niewielkiej większości 52 sentarów. 48 zagłosowało przeciw. Jedynym republikaninem głosującym przeciwko nominacji Gabbard był Mitch McConnell z Kentucky. Wcześniej głował on także przeciwko nominacji Pete’a Hegsetha na sekretarza brony. Choć początkowo więcej polityków partii prezydenta Trumpa krytykowało wyrażane wcześniej poglądy Gabbard na temat stosunków z Rosją, Syrią czy sprawy Snowdena, ale jednak dali się przekonać byłej demokratce.
W przemówieniu wygłoszonym po zaprzysiężeniu w Białym Domu Gabbard obiecała podjąć działania mające na celu „przeorientowanie” służb specjalnych zgodnie z wizją Trumpa, jak podała agencja informacyjna Associated Press.
„Niestety, Amerykanie mają bardzo małe zaufanie do służb specjalnych, głównie dlatego, że byli świadkami wykorzystywania jako broni i upolityczniania podmiotu, który powinien być skupiony wyłącznie na zapewnieniu naszego bezpieczeństwa narodowego” – powiedział Gabbard.
Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego zostało utworzone w celu zajęcia się zaniedbaniami ujawnionymi w kontekście zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 r. Republikanie coraz częściej krytykują biuro, twierdząc, że rozrosło się ono do zbyt dużych rozmiarów i stało się zbyt upolitycznione. Sam Trump od dawna z podejrzliwością odnosił się do służb wywiadowczych USA.
Wielu pracowników tych służb otrzymało już oferty odejścia z odprawą. Efektywność służb ma badać Wydział ds. Efektywności Rządu (DOGE) kierowany przez Elona Muska, ale jego misja wzbudza kontrowersje w kwestii tego, czy może on otrzymać dostęp do tajnych informacji wywiadowczych.
Gabbard pomogła Trumpowi w przygotowaniach przed wrześniową debatą z wiceprezydent Kamalą Harris. „Jeśli mogę w jakikolwiek sposób pomóc prezydentowi Trumpowi, to po prostu dzieląc się doświadczeniem, jakie miałeam z nią na scenie debaty w 2020 roku, i szczerze mówiąc, pomagając wskazać pewne sposoby, z pomocą których Kamala Harris, jak już pokazała, próbuje odejść od swojego dorobku”, Gabbard mówiła w wywiadzie dla Dany Bash z CNN w programie „State of the Union”.
Była demokratka będąca w dawnej partii jaskrawą kontestatorką głównego nurtu ma powiązania z prawicowymi promotorami Trumpa, takimi jak Steve Bannon, który stwierdził w oświadczeniu dla CNN: „Zaprosiłem pułkownik Gabbard na spotkanie z prezydentem-elektem Trumpem w listopadzie 2016 roku w związku z [ewentualną] rolą w administracji. Wtedy się to nie udało, ale teraz mamy jednego z najsilniejszych zwolenników idei „America First” nominowanego na stanowisko szefa niekontrolowanych i destrukcyjnych służb wywiadowczych” – zacytowała CNN.
Gabbard była oficerem Gwardii Narodowej i służyła w czasie drugiej wojny w Iraku. Urodzona na Hawajach właśnie z nich została wybrana w 2012 r. do Izby Reprezentantów.
Jako polityk zdecydowanie sprzeciwiała się polityce rozszerzeania wpływów USA środkami militarnymi. W ubiegłej dekadzie głośno krytykowała ingerencje Waszyngtonu w sprawy Syrii i wspieraniu operaujących w tym państwie antyrządowych ugrupowań zbrojnych. W związku z tym w 2016 r. Gabbard spotkała się z prezydentem bliskowschodniego państwa Baszarem al-Asadem, komentując potem, że reprezentuje on interesy narodu syryjskiego.
W 2020 r. Gabbard bez powodzenia ubiegała się o nominację Partii Demokratycznejdo wyborów prezydenckich.
Polityk uznała, że inwazja Rosji na Ukrainą wynikała z ekspansjonizmu USA i NATO, które nie uwzględniały interesów rosyjskich w Europie Wschodniej. „Tej wojny i cierpienia można było łatwo uniknąć, gdyby administracja Bidena/NATO po prostu uznała uzasadnione obawy Rosji dotyczące bezpieczeństwa w związku z przystąpieniem Ukrainy do NATO, co oznaczałoby obecność sił USA/NATO tuż przy granicy z Rosją” – napisała na Twitterze Gabbard w lutym 2022 r.
W tymże roku Gabbard wystąpiła z Partii Demokratycznej.
apnews.com/kresy.pl
































