Do końca 2025 roku ma zostać zlikwidowana Elektrownia Łaziska, która znajduje się przy kopalni Bolesław Śmiały – także przeznaczonej do likwidacji. Kopalnia ta ma dostęp do 360 mln ton węgla. Eksperci mówią o sabotażu.

Ma to związek z tzw. transformacją energetyczną. Chodzi o kopalnię Bolesław Śmiały oraz należącą do Tauronu Elektrownię Łaziska. Spółka ogłaszała plan jej zamknięcia w 2025 roku. Media zwracają uwagę, że Bolesław Śmiały jest to bardzo bezpieczna kopalnia i ma udostępnione ogromne złoże węgla.

“To jest potworny skandal gospodarczy i krótkowzroczność. To kwalifikuje się wręcz do sabotażu. Nie rozumiem, w jakich mózgach narodził się tak idiotyczny pomysł, żeby to zlikwidować” – podkreśla w rozmowie z serwisem Tarnogorski.info Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, od lat związany z górnictwem.

Mówi o “dewastacji Śląska”.

“Po sąsiedzku z kopalnią Bolesław Śmiały jest złoże za Rowem Bełckim, gdzie jest 360 mln ton węgla. Czyli przy dzisiejszym poiomie wydobycia (…) to jest na 160 lat” – wskazuje ekspert. Markowski dodaje, że to jedna z trzech kopalni w Polsce, które są kopalniami niemetanowymi.

Czytaj: Tauron chce zamknąć prawie wszystkie bloki węglowe do 2030 roku

“To świadczy o totalnym braku polityki przemysłowej, o totalnym braku polityki energetycznej” – ocenia Jerzy Markowski.

Na początku stycznia w Warszawie odbył się protest górników, którzy sprzeciwiają się zaproponowanemu przez rząd tempu odchodzenia od węgla w ramach transformacji energetycznej.

“Jeżeli w Łaziskach Górnych zostanie zlikwidowana najpierw elektrownia, a potem tamtejsza kopalnia Bolesław Śmiały, ‘nie będzie niczego’, a po likwidacji elektrowni mieszkańcy będą pozbawieni ciepła systemowego” – wskazywał przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Ministerstwo Aktywów Państwowych oświadczyło w odpowiedzi na poselską interpelację, że “nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje dotyczące ewentualnych koniecznych wyłączeń poszczególnych jednostek wytwórczych, w tym bloków energetycznych zlokalizowanych w Elektrowni Łaziska”.

“Rzeczywista liczba przepracowanych godzin wynosi od ponad 280 tys. do prawie 330 tys., co jest równoważne z rosnącym ryzykiem operacyjnym oraz koniecznymi wydatkami na modernizację i remonty. Rynek Mocy dla jednostek klasy 200 MW w większości przypadków kończy się z rokiem 2025. Bez wprowadzenia odpowiednich mechanizmów wsparcia, ich praca nie będzie mogła być kontynuowana – spółka prawa handlowego nie może planować długoterminowej pracy bloków, która byłaby ekonomicznie trwale nieopłacalna” – przekazał wiceszef resortu.

“W ogłoszonej 17 grudnia 2024 r. Strategii, Grupa TAURON zakomunikowała odejście od węgla po 2030 r., z wyjątkiem Elektrowni Nowe Jaworzno (blok 910 MW), która posiada wsparcie z Rynku Mocy do 2035 r. (…) Transformacja energetyczna jest koniecznością, a jej kierunek został jednoznacznie wskazany. Jednakże aby przeprowadzić ją z sukcesem, oprócz osiągnięcia celów klimatycznych, konieczne są zrozumienie i zaangażowanie ludzi, ceny energii na poziomie akceptowalnym społecznie, a w przypadku biznesu na poziomie umożliwiającym budowanie konkurencyjności oferty i przede wszystkim bezpieczeństwo dostaw. Energetyka konwencjonalna jest niezbędna w okresie transformacji i to ona wspiera proces transformacji gwarantując bezpieczeństwo dostaw. Jednakże wszelkie rozwiązania i wprowadzane modele muszą uwzględniać prawa ekonomii” – oświadczył w odpowiedzi wiceminister.

Zobacz także: Polska firma nie może wydobywać polskiego węgla bo pierwszeństwo mają Niemcy

biznes.interia.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności