Dania poinformowała w poniedziałek, że przeznaczy 14,6 miliarda koron duńskich (2,05 miliarda dolarów) na wzmocnienie obrony Arktyki. Tłem sprawy jest trwający spór o Grenlandię.
Tłem sprawy są wypowiedzi Donalda Trumpa, który na początku stycznia, wówczas jeszcze jako prezydent elekt, nie wykluczył użycia siły, aby przejąć Grenlandię.
Zgodnie z poniedziałkowym oświadczeniem duńskiego resortu obrony, chodzi o “poprawę możliwości nadzoru i utrzymania suwerenności w regionie”. “Jednocześnie wsparcie dla sojuszników i wysiłków NATO w Arktyce i na północnym Atlantyku jest niezbędne do wzmocnienia ogólnego bezpieczeństwa i obronności” – przekazało duńskie ministerstwo.
Inwestycja o wartości prawie 15 mld koron (2,05 mld dolarów) obejmie m.in. trzy arktyczne okręty wojenne oraz dwa drony dalekiego zasięgu.
Czytaj: Trump nie odpuszcza Grenlandii: “To ma związek z wolnością świata”
“Musimy stawić czoła faktowi, że istnieją poważne wyzwania dotyczące bezpieczeństwa i obrony w Arktyce i na Północnym Atlantyku” – oświadczył Troels Lund Poulsen, minister obrony Danii. “Musimy wzmocnić naszą obecność w regionie” – wskazał.
Prezydent USA Donald Trump odbył w ubiegłym tygodniu rozmowę telefoniczną z premier Danii Mette Frederiksen na temat Grenlandii – podał Financial Times. Gazeta ocenia, że rozmowa poszła “bardzo źle”, a Duńczycy są “przerażeni”. Amerykański prezydent Donald Trump miał przyjąć “agresywny i konfrontacyjny” ton.
Zobacz także: Premier Grenlandii jest otwarty na rozmowy z Trumpem
edition.cnn.com / Kresy.pl






























