Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Gdy łódź chińskiej straży przybrzeżnej zbliżyła się do wraku zatopionego przez Filipińczyków w celu ustanowienia stałego posterunku na spornych wodach morskich doszło do starcia.
Incydent miał miejsce w pobliżu wraku amerykańskiego okrętu desantowego BRP Sierra Madre, który filipińskie siły zbrojne uczyniły swoją bazą na mieliźnie będącej częścią Wysp Spratly, archipelagu na Morzu Południowochińskim będącym przedmiotem sporu terytorialnego między ChRL a Filipinami. Jak twierdzą te ostatnie w poniedziałek ku wrakowi podpłynęła łódź motorowa będąca częścią zespołu okrętu chińskiej straży przybrzeżnej i zaatakowała żołnierzy filipińskiej marynarki wojennej na pontonie.
Starcie miało postać okładania się drągami i wiosłami. Według Manili w starciu tym ranny został jeden filipiński marynarz a jego pontonowa łódź została uszkodzona, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
W pierwszym etapie obecnej eskalacji wojny między USA a Iranem, Amerykanie uderzali w jednostki wojskowe, radary, łodzie patrolowe Irańczyków. Obecnie niszczą infrastrukturę transportową zaatakowanego państwa.
Irańska agencja Fars donosi o licznych uderzeniach amerykańskich na tę infrastrukturę ilustrując to fotografiami miejsc uderzeń pocisków USA. Siły Zbrojne wzięły sobie na cel mosty, drogi i tunele w prowincji Hormozgan. Jednym z nich jest autostradowy most na rzecz Szur, który łączy główny port regionu - Bandar-e Abbas z Sirdżanem, stolicą sąsiedniej prowincji Kerman.
W piątek biuro gubernatora Hormozganu poinformowało, że w samym okręgu Chami uszkodzonych zostało sześć mostów, co odcięło drogę z Bandar-e Abbas do Laru w sąsiednim regionie Fars.
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię nocnych ataków na cele w Iranie. Według CENTCOM trafiono m.in. centra dowodzenia, punkty obrony powietrznej, stanowiska startowe rakiet i dronów oraz sieci komunikacyjne. (więcej…)
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Ponad tydzień po decyzji władz Włoch o wydaleniu dwóch pracowników przedstawicielstwa dyplomatycznego Rosji w Rzymie, Moskwa wzięła odwet.
Chargé d'affaires Włoch w Rosji, Giovanni Scopa, został wezwany w poniedziałek do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak oświadczyła rosyjska dyplomacja wezwanie było związane z „ przedstawionymi wcześniej bezpodstawnymi żądaniami strony włoskiej, aby attaché marynarki wojennej i lotnictwa oraz asystent attaché marynarki wojennej ambasady rosyjskiej opuścili terytorium Włoch” - jak zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Jak poinformowano w tym samym oświadczeniu - „W oparciu o zasadę wzajemności, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało asystenta attaché obrony Vittorio Parrellę i attaché ambasady włoskiej w Rosji Davide D'Aprile za personae non gratae. Pracownicy ci, a także członkowie ich rodzin, są zobowiązani do opuszczenia Federacji Rosyjskiej w ciągu trzech dni".
Kolejny żydek spod znaku sierpa i młota będzie pouczał Polaków! Won parchu na Madagaskar!
A największą obrazą dla AK i NSZ jest to, że w kraju znalazło się dość idiotów aby na tego parchatego bolszewika głosować i zafundować mu cztery lata spokoju z kilkumilionową dotacją z budżetu państwa. Zgroza.
Rzeczywiście największym zagrożeniem dla demokracji są tacy ludzie jak Zandberg. Oni już teraz zamknęli by usta ludziom, którzy wyraźnie się z nimi nie zgadzają. Jeśli kiedyś dojdą do władzy zaczną od zamykania samych ludzi.
Szanowna Redakcjo, to nie są żadni „neomarksiści”, ani „neosocjaliści”, to jest PARTIA TROCKISTOWSKA w której, jak się onegdaj wyraził niejaki Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego pisząc o UB, występuje NADREPREZENTACJA OSÓB POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO…
Marksiści strzelali AK-owcom w tył głowy. A teraz wielcy obrońcy.
teraz będą pokazywać tego tłustego żydka w TVN – tak przez 4 lata.
Niech sobie ZAndberg poczyta o faszyżmie włoskim nie mylić z socjalzmem niemieckim za rządów Hitlera, otóż włoski faszyzm wył kilka wyroków śmierci na przeciwników i wykonał wyroki czyli tyle ile w miłującym pokój i demokrację USA w tydzień.
W mowie do dowódców Wehrmachtu wygłoszonej 22 sierpnia 1939 r., Adolf Hitler powiedział.: ‘ … So habe ich, einstweilen nur im Osten, meine Totenkopfverbände bereitgestellt mit dem Befehl, unbarmherzig und mitleidslos Mann, Weib und Kind polnischer Abstammung und Sprache in den Tod zu schicken…’ (… Wiȩc, narazie na Wschodzie, przygotowałem rozkazem moje oddziały SS bez litości i współczucia posyłać na śmierć mȩżczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskojȩzycznych…’ ( http://www.ns-archiv.de/krieg/1939/22-08-1939.php) ’Totenkopfverbände’ tłumaczȩ jako oddziały SS, bo to o nie synonimicznie chodziło. Oznacza to, że celem niemieckiego najazdu na Polskȩ było ludobójstwo. To była wojna polsko-niemiecka, nie polsko-faszystowska albo polsko-hitlerowska. Potwierdzają to wszystkie źrodła bibliograficzne z okresu 1938 – 1945. Unikanie wzmianki o Niemcach stało siȩ poprawne politycznie później. Wtedy zamieniono w polskich miastach tablice na murach w miejscach kaźni Polaków, zastȩpując wzmiankȩ o Niemcach na wzmiankȩ o hitlerowcach. AK walczyło z ludobójczymi Niemcami okupującymi Polskȩ. Jej zadaniem była walka z niemieckim okupantem, nie z ‚faszyzmem’.
Pewne polskie ugrupowania patriotyczne mają poparcie i wiȩzi sympatii z podovbnie myślącymi ugrupowaniami patriotycznymi w Europie. Na Marszu Niepodległości byli nie tylko włoscy patriotci lecz także wȩgierscy. Globaliści i wrogowie Europy narodów boją siȩ konsolidacji sił i działań europejskich ugrupowań patriotycznych. Boją siȩ powstania ‚miȩdzynarodówki patriotów’. Im na przekór należy współdziałać z takimi grupami w całej Europie, na Zachodzie i Wschodzie, popierać ich i koordynować działania. To nie dotyczy ugrupowań ukraińskich bo są zakażone hitleryzmem i banderyzmem.
Kiedyś Stalin kazał rozpowszechniać, że każdy patriota(antykomunistyczny) to faszysta i ten stereotyp pozostał po dzisiejszy dzień części społeczeństwa.
Oprócz Włochów i Węgrów byli również Szwedzi. Na marszu widziałem po raz kolejny flagi norweskie i holenderskie w liczbie kilku sztuk. Pozdrawiam