Wybuch samochodu-pułapki zabił trójkę i ranił 45 ludzi. Pojazd wjechał w policyjny radiowóz w mieście Diyarbakir.
W jednym z największych miast w południowo wschodniej Turcji doszło po raz kolejny do zamachu terrorystycznego. W mieście tym od dawna trwają walki sił rządowych z kurdyjskimi rebeliantami.
Ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie został odpalony z odległości, nie był to zamach samobójczy. Pięciu spośród zranionych to więźniowie eskortowani przez policję. Część z nich była członkami nielegalnej Partii Pracujących Kurdystanu. Siły bezpieczeństwa Turcji podejrzewają, że to oni mogli być głównym celem zamachu bowiem kurdyjscy bojownicy bali się, że jeńcy zostaną informatorami.
Reuters/KRESY.PL





























