W Bielcach w Mołdawii, w których mieszka około dwóch tysięcy Polaków, wzrasta zainteresowanie „Kartą Polaka”. Nie ma dnia, by do „Domu Polskiego” w tym mieście nie zgłosiła się jakaś osoba z zapytaniem, jakie wymogi trzeba spełnić, by ją otrzymać.
– Na razie otrzymało ją tylko dwadzieścia osób – mówi dyrektor „Domu Polskiego” w Bielcach Ewelina Maszerowa, młoda Polka, która po studiach na Uniwersytecie w Gdańsku wróciła na rodzinną ziemię. – Wniosków przyjętych przez Konsulat Generalny RP w Kiszyniowie jest sporo – tak, że należy się spodziewać, iż w najbliższym czasie ilość wydanych „Kart Polaka” znacznie się zwiększy. Konsulat przyjąłby ich jeszcze więcej, ale niestety wiele osób ubiegających się o „Kartę Polaka” nie spełnia warunków formalnych. Mają np. polskie nazwiska i dokumenty, ale nie znają języka. By im pomóc, organizujemy w naszym „Domu Polskim” kursy języka polskiego, by mogli nauczyć się języka przodków.
Kresy.pl/(mak)





























