Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Nowe dane Veson i Clarksons potwierdzają, że zarejestrowane w Grecji podmioty posiadają największą flotę tankowców wśród wszystkich państw świata.
Veson Nautical to firma technologiczna z USA specjalizująca się w oprogramowaniu dla żeglugi handlowej. Natomiast to jedna z największych na świecie firm brokerskich i usługowych w branży handlu morskiego. Jak oszacowały te podmioty wartość czynnej floty tankowców należącej do pomiotów zarejestrowanych w Grecji szacuje się na 66,3 mld dolarów. Na kolejnym miejscu plasują się Chiny z 39,6 mld dolarów, wyprzedzając Japonię z 24,5 mld dolarów, Singapur z 20,2 mld dolarów i Koreę Południową z 16,2 mld dolarów.
Jak przytacza grecki portal Ekathimerini, według danych dotyczących całego sektora żeglugowego, niezależnie od typu statku, Chiny utrzymują pierwsze miejsce pod względem całkowitej wielkości tonażu w budowie. W kwietniu Chiny było to 38,5 mln tonażu brutto (CGT) w porównaniu z 25,7 mln tonażu brutto w Grecji.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
Estońska Policja i Straż Graniczna uruchomiły pierwsze stałe systemy wykrywania i monitorowania dronów na wschodniej granicy państwa. Do końca roku pełnym nadzorem ma zostać objęta cała granica Estonii z Rosją. (more…)
Polska została wskazana w najnowszym raporcie ESET jako jedno z państw dotkniętych aktywnością zaawansowanych grup hakerskich. Dokument „APT Activity Report: October 2025 – March 2026” obejmuje działania grup APT obserwowane przez analityków firmy od października 2025 roku do marca 2026 roku. Raport opublikowano 28 maja.
1 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Justyna Męczennika, jednego z najważniejszych chrześcijańskich apologetów II wieku, filozofa i świadka wiary czasów rzymskich prześladowań.
Justyn urodził się około 100 roku we Flavia Neapolis (dzisiaj: Nablus), na terenie dawnej Samarii, w rodzinie pogańskiej. Otrzymał staranne wykształcenie i od młodości poszukiwał prawdy w różnych szkołach filozoficznych. Interesował się stoicyzmem, perypatetyzmem, pitagoreizmem i platonizmem. Szczególne znaczenie miało dla niego przekonanie, że filozofia powinna prowadzić człowieka do poznania Boga i właściwego życia.
Według przekazu zawartego w jego „Dialogu z Tryfonem”, przełomem w życiu Justyna było spotkanie ze starszym chrześcijaninem, który wskazał mu Pismo Święte i proroków jako drogę do pełniejszego poznania prawdy. Justyn przyjął chrześcijaństwo, uznając je za „prawdziwą filozofię”. Nie porzucił jednak języka filozofii, lecz wykorzystał go do obrony wiary i wyjaśniania chrześcijańskiego nauczania ludziom wykształconym świata grecko-rzymskiego.
Krzysztof Bosak skrytykował stanowisko polskiej placówki w Kijowie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że kierownik placówki powinien zostać odwołany. „Co to w ogóle za piep***nie?” — powiedział polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak był pytany w poniedziałkowym programie „Poranny ring” Super Expressu o reakcję Polski na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie domagało się w Sejmie odwołania kierownika polskiej placówki na Ukrainie Piotra Łukasiewicza.
HITLER w spódnicy gani pluszowego BANDERĘ!!! PS. choć zagłębiając się w spedaloną biografię wujka Adolfa stwierdzić należy, iż ten CZORT częściej nakładał spódnicę niż NASZA ANIELSKA PANI!!!
U ciebie już otwarli gabinety lekarskie? Jesli nie to idz chłopie prywatnie,widać że Ci się pogarsza z dnia na dzień…
Przyfała by się Ukraińcom lektura Niemieckiego planu Ost.
tagore
powinno być “Przydała”
tagore
Widać że Niemcy coraz bardziej odczuwają skutki sankcji i braku handlu z Rosją. Co ciekawe postawa Niemiec jest w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem UE, pytanie jak długo.
europa tu popełniła ten sam błąd co z Syrią, znowu całkowicie popiera pozycję stanów zjednoczononych, którzy kręcą swoje interesy i które nie obowiązkowe są zgodne z europejskimi interesami, a pózniej europa staje w takiej sytuacji, że ani do przodu , ani do tyłu. Fakt jest w tym, że ukraina już przyzwyczajiła się do tego, że ma poparcie zachodu we wszystkim i europie już przyjdzi się ją popierać we wszystkim, a skutki tego wszystkiego mogą być ogromne.
banderowcy jeszcze nie wiedzą co to niedotrzymane obietnice i w jakim pięknym stylu zachód potrafi się na nich wypiąć 4 literami… aż nie mogę się doczekać 😀
Polska: Morderca z Odessy z polską wizą
Jak poinformował dr Mateusz Piskorski w wywiadzie dla radia RDC, potwierdzając i zamieszczając później tę informację na swoim blogu, jeden z banderowskich morderców odpowiedzialnych za masakrę i spalenie żywcem kilkudziesięciu ludzi w domu związkowym w Odessie, przebywa obecnie na terenie Unii Europejskiej i posługuje się polską wizą.
Niejaki Mykoła Wołkow (ur. 1981), znany wśród swoich kumpli z Banderomajdanu jako „sotnik Mykoła”, widoczny jest na nagraniu z masakry w Odessie gdy strzela z pistoletu do ludzi wyskakujących z okien płonącego budynku.
Jak komentuje dr Piskorski: Ustaliliśmy też, że człowiek ten znajduje się na terenie Unii Europejskiej… wykorzystując posiadaną przez niego polską wizę. Rodzi to pytanie o to, czy możemy czuć się bezpiecznie, gdy polskie MSZ i służby wklejają polskie wizy tego rodzaju indywiduom. Czy sotnik Mykoła strzela tylko u siebie, czy może wyciągnie broń też nad Wisłą? Wreszcie – jak w takich warunkach liberalizować reżim wizowy dla obywateli Ukrainy? Ilu takich sotników jest wśród tych, którzy zamierzają przekroczyć naszą granicę?