Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa twierdzi, że Polska pod wpływem Stanów Zjednoczonych “od wielu lat dopuszcza się prowokacji”.
Na antenie programu „Niedzielny wieczór z Władimirem Sołowiowem” rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała: „Przez wiele lat byli pod wpływem państwa amerykańskiego, pod bardzo głębokim wpływem. Dostają zadania, angażują się w prowokacje, w rzeczywistości są jednym z tych krajów – znowu nie mówimy o ludziach, mówimy o tych ludziach, których Amerykanie doprowadzili do władzy”.
Jej zdaniem Polska jest krajem, który blokuje “wszelkie pozytywne, konstruktywne, które byłyby skuteczne, decyzje w ramach Unii Europejskiej w stosunkach z Rosją”.
“Zrobili to wszystko razem ze swoimi bałtyckimi kolegami, że tak powiem, aby Unia Europejska i Stara Europa po prostu straciły prawo głosu” – dodała.
Przypomnijmy, że na początku maja rzeczniczka rosyjskiego MSZ oskarżyła Polskę o planowanie zajęcia terytorium Ukrainy. „Polska ma plany na pozostałości Ukrainy. Nie ma wyraźniejszych komunikatów” – napisała Zacharowa na swoim kanale Telegram.
Zacharowa przekonywała w połowie kwietnia, że Ukraina jest korzystna dla Polski tylko jako narzędzie polityki antyrosyjskiej.
„Wyobrażacie sobie, jak Polska rozmawia z Ukrainą, podczas gdy wciąż potrzebuje jej jako podmiotu, jako antyrosyjskiego narzędzia” – napisała, komentując słowa ministra rozwoju i technologii Waldemara Budy o zakazie o imporcie ukraińskiego zboża: „A kiedy granica zostanie zatarta, a reszta Ukrainy wchłonięta przez Warszawę, to nikt nie będzie w ogóle rozmawiał z miejscową ludnością”. Zacharowa dodała, że taka decyzja „jest bardzo odkrywcza z punktu widzenia ujawnienia wyimaginowanej troski ludzi Zachodu o głodnych i potrzebujących pożywienia”.
Kresy.pl































