Poseł Grzegorz Płaczek opublikował odpowiedź Straży Granicznej na pytanie dotyczące wyłudzania świadczenia 800 plus przez Ukraińców, którzy mieszkają na Ukrainie. Portal Kresy.pl zwracał uwagę na ten proceder od prawie 3 lat.

We wtorek poseł Grzegorz Płaczek (Konfederacja) opublikował odpowiedź Straży Granicznej na pytanie dot. procederu pobierania 800 plus przez obywateli Ukrainy, którzy mieszkają na Ukrainie, a do Polski przyjeżdżają jedynie w celu pobierania świadczenia.

“W wyniku przeprowadzonej interwencji poselskiej, potwierdzam i informuję opinię publiczną, że polska Straż Graniczna NIE posiada systemu, który automatycznie wskazuje i weryfikuje liczby obywateli Ukrainy (pobierających co miesiąc świadczenie 800+ w Polsce), którzy de facto na co dzień mieszkają na Ukrainie i jednocześnie WYŁĄCZNIE sporadycznie (na jeden lub dwa dni w miesiącu) przyjeżdżają do Polski, aby ‘utrzymać’ w ten sposób przyznane im świadczenia socjalne i ‘tymczasową ochronę’ w Polsce. Informacje te również NIE są automatycznie przekazywane do ZUS. Czy zatem może dochodzić do nadużyć i ‘wyłudzeń’ świadczeń socjalnych? Odpowiedź pozostawiam Polakom. Sytuacja jest skandaliczna!” – napisał parlamentarzysta na platformie X. 

Do wpisu dodał zdjęcie pisma SG.

Portal Kresy.pl zwracał uwagę na ten proceder od prawie 3 lat. Umożliwiała to uchwalona w marcu 2022 roku “ustawa pomocowa”. Nowelizacja w jakimś stopniu uszczelniająca system została uchwalona przez Sejm dopiero w grudniu 2022.

Wskazywaliśmy, że polskie instytucje nie posiadają skutecznego systemu weryfikacji w tej kwestii.

Portal Kresy.pl kilkakrotnie zwracał się do instytucji państwowych z pytaniami dotyczącymi opisywanego procederu. O zjawisku alarmowali także włodarze przygranicznych miejscowości. Podkreślaliśmy, że poprzedni rząd nie wiedział, ile Skarb Państwa stracił z tytułu wyłudzonych świadczeń.

Czytaj także: 20 tys. ukraińskich dzieci straciło 800 i 300 Plus z powodu zmiany przepisów? Kontrowersje wokół wypowiedzi wiceminister

Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności