Sprawę będzie dziś omawiać sejmowa komisja do spraw służb specjalnych, na którym pojawią się przedstawiciele Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Podejrzany to porucznik naszego lotnictwa, jeden z pilotów myśliwców F-16. Jeszcze w listopadzie został on aresztowany przez Żandarmerię Wojskową. SKW miała go na oku przez kilka miesięcy. Miał przekazywać Rosjanom plany lotów polskich F-16. Co ciekawe prokurator nie postawił mu zarzutu szpiegostwa, jak na razie zarzuca mu jedynie “samowolny zabór trzech sztuk amunicji, nielegalne posiadanie tejże amunicji oraz niedopełnienie obowiązków służbowych w zakresie obchodzenia się z dokumentami niejawnymi”. Aresztowany zaś został na podstawie paragrafu Kodeksu Postępowania Karnego zakładającego zapobieganie zniszczeniu dowodów. Jako “poważną”, “przykrą” a zarazem “rozwojową” określił sprawę w odpowiedzi na pytania telewizji TVN płk Ryszard Filipowicz, rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dziennikarze TVN twierdzą także, że wydalenie przez Polskę jednego z rosyjskich dyplomatów pod koniec zeszłego roku mogło mieć związek z tą właśnie sprawą.

Sprostowanie:

Fakty są następujące:

– oficer, o którym mowa w artykule, nie był pilotem F-16, a od kilku lat w ogólne nie był czynnym pilotem

– wymieniony oficer pracował w służbach naziemnych, w jednej z warszawskich jednostek wojskowych;

– na wniosek prokuratury oficer został zawieszony w czynnościach służbowych;

– wojskowa prokuratura nie postawiła mu zarzutu działalności na rzecz obcych służb.

– plany lotów samolotów wojskowych, choć nie są informacjami dostępnymi publicznie, nie są informacjami niejawnymi.

Z poważaniem

ppłk Artur Goławski

Oddział Komunikacji Społecznej

Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych

tvn24.pl/kresy.pl

forma płatności