Obraz Smarzowskiego został pominięty przy głównych nagrodach 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni. „Wołyń” dostał nagrodę specjalną, którą chciano wręczyć reżyserowi poza główną ceremonią.

W sobotę zakończyła się w 41. Edycja gdyńskiego Festiwalu Filmowego, podczas którego prezentowane są polskie filmy powstałe w przeciągu ostatniego roku. Do ostatniej chwili ważyły się losy nagrody za najlepszy film. Jury pod przewodnictwem Filipa Bajona wybierało między „Wołyniem” Wojciecha Smarzowskiego a „Ostatnią Rodziną” Jana P. Matuszyńskiego. Werdykt padł na opowiadający o życiu Zdzisława Beksińskiego i jego rodziny film Matuszyńskiego.

„Wołyń” Smarzowskiego został pominięty przy głównych nagrodach. Film otrzymał nagrodę specjalną prezesa Telewizji Polskiej. Miała jednak ona zostać wręczona nie na głównej scenie Teatru Muzycznego, gdzie odbywał się festiwal, a na schodach w foyer teatralnym tuż po zakończeniu gali. Reżyser nie chciał jednak przyjąć nagrody (100 tys. Zł) w takich okolicznościach wobec czego Jacek Kurski stwierdził, że zostanie ona przekazana reżyserowi.

– Zaskoczyło mnie, że pan Kurski nie chciał zrobić tego na scenie, tylko po ceremonii, co wydaje mi się kłopotliwe i dziwne. Nie chciałem uczestniczyć w żadnej innej imprezie (…) Bardzo ważne jest dla mnie, żeby mój film nie był wykorzystywany w żadnych rozgrywkach politycznych.- stwierdził Smarzowski pytany o motywy swojego zachowania.

Filip Bajon, przewodniczący jury w wypowiedzi dla mediów stwierdził, że Wołyń to dobry film(…) ale to nieskończony film i ja to widzę. Jest za długi o jakieś 20 minut

Gorzkich słów pod adresem festiwalowego jury nie oszczędził ksiądz Isakowicz – Zaleski. Pomimo dziesiątków nadzwyczaj pozytywnych recenzji, opublikowanych w różnych mediach, film „Wołyń” nie dostał na festiwalu w Gdyni ani Złotych, ani Srebrnych Lwów, ani innej ważnej nagrody. Jakimi więc kryteriami kierowało się jury, któremu przewodniczył Filip Bajon (nawiasem mówiąc, członek komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego w 2011 i 2015 roku)? Poprawnością polityczną czy strachem przed ambasadorem Ukrainy?

Z pewnością jury za takie postępowanie dostanie podziękowanie od Michnika i banderowców. Z pewnością także tłumy Polaków pójdą na film Wojciecha Smarzowskiego i zobaczą w jakim zakłamaniu żyją tzw. „elity” Trzeciej RP. –pisze na swoim Facebooku duszpasterz środowisk kresowych.

Premiera filmu odbędzie się 7 października. Na bieżąco informowaliśmy o postępach w jego realizacji.

kresy.pl/ tvp.info/ facebook/ wirtualnemedia.pl

16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaremaw
    jaremaw :

    Wiedziałem że tak będzie, często w trasie słuchałem zapowiedzi tego pseudo festiwalu a w nich o filmach i tak każdy był opisywany w superlatywach typu bardzo ciekawa produkcja, znakomity reżyser świetna obsada itp. a z musu lakonicznie i między wierszami (nie opisując fabuły) treść typu : ” będzie też film Wojciecha Smarzowskiego Wołyń” i basta, tyle na temat filmu.Za to jak ktoś nakręci Pokłosie II to będzie dla oszołomów z jury hit na 100 %.

    • rudy
      rudy :

      Swoją drogą bardzo dobrze podporządkowany artykuł do straszenia przeciętnych Polaków, jak widać po komentarzach działa bardzo skutecznie. Bierze się samego radykalnego polityka z opozycji, który nie zajmuje się taką rzeczą jak polityczna poprawność. Dziennikarz, międzyczasem stawia Polskę w roli słabej ofiary, która każe nie wtrącać się w jej metody obrony, ale jednocześnie krytykuje odwetowe miary. I ludzie z całej hipokryzji walą w komentarzach „patrzcie, JACY wszyscy ruscy są agresywni – trzeba sprowadzić więcej wojsk NATO na nasze ziemie”. Biedne ofiary… Co ciekawe, jeżeli poczytać komentarze nawet tu na kresy.pl, to można znaleźć nie jedną „ofiarę” uciekającą o więcej radykalniejsze metody niż Żyrinowskij. Tyle polityków, politologów – a biorą wywiady u samych radykalnych i skandalicznych, jak by to robiono celowo, by wszystkich skłócić i pobudzić wrogość.

  2. mop
    mop :

    WYSTARCZYŁO TYLKO WYŚWIETLIĆ A NIE WYDAWAĆ BEZMYŚLNIE KASĘ PODATNIKA NA KOLEJNY GNIOT ROBIONY JAK WSZYSTKO DZISIAJ POD PUBLICZKĘ… Ogniomistrz Kaleń: Polski film wojenny 1961 PL (MINĘŁO JUŻ PONAD PÓŁ WIEKU) Fabuła: Akcja filmu sięga lat 1944/1947, a sam film zrealizowano na podstawie powieści Łuny w Bieszczadach – Jana Gerharda, który dowodził 34 pułkiem piechoty, podczas walk ze zbrojnymi oddziałami armii ukraińskiej, jak i „Polskimi jednostkami antykomunistycznymi”. https://www.youtube.com/watch?v=YmEpC3nzA0I

  3. azar
    azar :

    PiSowcom nie wsmak, że Wołyń obejrzy w kinach dużo więcej ludzi niż ich arcydzieło pt. Smoleńsk.
    A poprawność polityczna naszych pseudo ellyt ukazuje stosunek do filmu i tematu.
    Proponuję by reżyser Smarzowski ujawnil nazwy firm i instytucji, które odmówiły wsparcia tego filmu a będziemy wtedy wiedzieć kogo omijać szerokim łukiem i bojkotować!!!

  4. krok
    krok :

    Przewodniczący komisji filmowej to tuba propagandowa w wyborach prezydenckich, Komorowskiego. Nie ma się co dziwić, że nagród Wołyń nie dostał. Równie dobrze, mógł by Wołyń być pokazany na ukrainie, taki sam, był by odzew wszelakich komisji konkursowych.

  5. banderacwel
    banderacwel :

    I to są właśnie pseudo polskie szumowiny którzy boją się prawdy historycznej wy polityczne świnie śmieciarze liżecie dupy qrwom banderowskim a oni plują wam w ryj widząc jakie ścierwa reprezentują naród Polski wstyd wstyd zero godności honoru ogłady łajzy PISowskie

  6. leo69
    leo69 :

    I bardzo dobrze!!! Pseudo festiwal , z nagrodzonymi pseudofilmami. Obejdzie się. Banderowskie lizydupy na czele z tym zerem Kaczyńskim ” sława upadlinie” Co za beszczelność , nagrodę chcieli wreczyć na schodach. I tak dobrze że na przykład nie ..w wychodku „Film nie dokończony , za długi o 20 minut ” jakie 20 minut – może te ze scenami straszliwych mordów ??! Bajon – pokurcz. Ciekawe po kim .

  7. leo69
    leo69 :

    Do MOPa – utrwalaczu , władzy ludowej lub pomiocie po utrwalaczu. Nie widziałeś filmu a piszesz , że gniot. Jakie pieniądze podatnika ??! poszły na” Wołyń ” Pieniądze podatnika wydano na tow. wzajemnej adoracji i nagrodzone pozostałe tzw. dzieła filmowe ot, takie „gnIdy” Film „Ogniomistrz Kaleń ” polecany do „wyświetlenia” dobry , ale nie do kończ trzymający sie prawdy, pokazujący tylko urywek naszej historii. Proponowanie go w zamian „Wołynia” – wskazuje na objawy MC.

  8. jaro7
    jaro7 :

    Ten film jest w niesmak rządzącym z PiS(ale tez opozycji z PO i Nowoczesnej),bo na siłę chca nas bratac z banderowcami a robic wrogów z Rosjan.O jury szkoda sie wypowiadać,lewackie pomioty dla których patriotyzm to nieznane słowo.A Kurski mógłby się nie błaznić dawaniem nagrody na „zapleczu”.Takie udawanie i granie pozorami jest dobre tylko dla wyznawców PiS.

  9. tagore
    tagore :

    Film wyświetlany był poza konkursem więc nie mógł być nagrodzony, sądząc z milczenia na jego temat i artykułu ukraińskiego dziennikarza jest na dobrym poziomie co mnie bardzo cieszy.
    Ciekawe czy przygotowano wersję anglojęzyczną? Warto go wykorzystać np w USA i Europie.

    tagore