W sieci pojawił się krótki film w którym Rosjanie próbują zmierzyć się ze swoim wizerunkiem. Chwalą się swoją misją cywilizacyjną i ostrzegają, że „najlepiej walczą”. Cieszy się wielką popularnością.
Film reklamuje cywilizacyjne dokonania Moskwy na Syberii, w Azji Środkowej, państwach bałtyckich. Co do tych ostatnich „rosyjski okupant” podkreśla, że wyszedł gdy go „wyproszono”. Jak twierdzi wcześniej, to jest za czasów ZSRR, „Pribałtyka” była krajem rozwiniętego przemysłu, a teraz „cześć ludności czyści kible w Europie”, czyniąc w ten sposób aluzję do znacznej emigracji zarobkowej z tych państw. „Rosyjski okupant” twierdzi, że jest już zmęczony przepraszaniem za to, że jest okupantem, żali się między innymi na „okrucieństwa polskich interwentów w czasach smuty”, których porównuje do Napoleona i Trzeciej Rzeszy. Ostrzega więc, że „potrafi walczyć”, choć „kocha pokój”.
Film cieszy się wielką popularnością w rosyjskim internecie.





























