Ponad 50 tys. żołnierzy i oficerów uczestniczy w ćwiczeniach dowódczo-sztabowych „Stabilność-2008”, które w poniedziałek rozpoczęły się w Rosji i na Białorusi.
Manewry, którymi dowodzi minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow, potrwają do 21 października i obejmą terytorium od Brześcia do Kamczatki.
W ćwiczeniach – oprócz wojsk lądowych – biorą udział wszystkie rodzaje lotnictwa, siły obrony powietrznej, flota nawodna i podwodna, strategiczne wojska rakietowe oraz wojska kosmiczne.
Do manewrów włączone zostaną też inne resorty siłowe Rosji: Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), MSW, Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Federalna Służba Więzienna i Ministerstwo Sprawiedliwości.
Według Ministerstwa Obrony Rosji tematem ćwiczeń jest „bezpośrednie przygotowanie sił zbrojnych do likwidowania konfliktów militarnych, zapewnienie strategicznej stabilności”. „Scenariusz przewiduje stopniowe zaostrzenie sytuacji z przechodzeniem od kryzysów do konfliktów zbrojnych” – podaje rosyjski resort obrony.
Scenariusz manewrów osobiście zatwierdził w piątek prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
W ocenie dziennika „Niezawisimaja Gazieta”, „ćwiczenie odpierania ataku powietrzno-kosmicznego, wspieranego przez jednostki wojskowe kilku państw, nie pozostawia wątpliwości, z kim chcą +walczyć+ rosyjskie siły zbrojne”.
„Moskwa jest poważnie zaniepokojona możliwością przystąpienia Gruzji i Ukrainy do NATO; szykuje się do przeciwdziałania temu we wszystkich sferach, w tym militarnej” – pisze w poniedziałek rosyjski dziennik.
„Niektóre źródła w Sztabie Generalnym Rosji zauważają, że w pierwszej fazie gruzińskiej agresji wojska 58. armii nie były w pełni gotowe do aktywnych działań przeciwko Tbilisi” – wskazuje „Niezawisimaja Gazieta”.
„Jeśli tak rzeczywiście było, to obecne ćwiczenia powinny zademonstrować zdolność armii rosyjskiej do tworzenia dużych grup wojskowych w zapalnych regionach Rosji i za jej granicami, w tym z wykorzystaniem rezerwistów oraz włączeniem do odpierania agresji sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), w danym wypadku Białorusi” – dodaje dziennik.
„Niezawisimaja Gazieta” przypomina, że niedawno zakończyły się manewry Floty Bałtyckiej, podczas których ćwiczono zdobywanie fortyfikacji brzegowych i wysadzanie desantu z okrętów na poduszkach powietrznych oraz że w poniedziałek na wspólne ćwiczenia z marynarką wojenną Wenezueli na Morzu Karaibskim wypłynęły okręty Floty Północnej.
„Rosja prowadzi manewry wojskowe, aby zamanifestować gotowość do przeciwdziałania USA i NATO na wszystkich kierunkach” – podsumowuje dziennik.
Gazeta odnotowuje też, że „po raz pierwszy w roli stratega wojskowego wystąpi minister obrony”. Przed przyjściem do resortu obrony Sierdiukow kierował służbami podatkowymi, a wcześniej – sklepem meblowym w Petersburgu.
PAP / mb



























