4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. antoniovandiemen
    antoniovandiemen :

    To oczywiste, że był to rosyjski okręt podwodny, no bo jaki inny mógł być. Okręty NATO w związku z ich obronnym charakterem non stop stoją na kotwicy w macierzystych portach a marynarze i obsługa zajmują się w tym czasie poprawnymi politycznie rozrywkami: ci pochodzenia ukraińskiego czytają Sokratesa i Konfucjusza, pochodzenia rosyjskiego posuwają kozy a reszta, w myśl zasad równości orientacji dotyka się siusiakami i łypie spode łba jakby tu zapiąć kolegę z koi obok. W tym czasie dzicy, głodni ruscy ganiają po morzach i oceanach łapiąc ryby i inne stwory morskie, bo to ich jedyne źródło pożywienia. Przynajmniej tak sądzę po codziennej lekturze Gazety Wyborczej.

  2. zan
    zan :

    W Szwecji z jakiegoś wędkarza zrobili agenta komunikującego się z rosyjskim okrętem podwodnym. Tego okrętu nikt nie widział, nie było żadnych dowodów. Histeria mediów trwała kilka tygodni. Szwedów trzeba zagnać do NATO, a Brytyjczyków postraszyć, bo są zbyt daleko od Rosji.