„Nie twórzmy problemów we wzajemnych relacjach… To nikomu nie sprzyja poza Rosją” – oświadczył wiceszef polskiej dyplomacji, Piotr Wawrzyk, pytany, czy MSZ zareaguje na słowa ambasadora Ukrainy ws. przeprosin za rzeź wołyńską.
Jak pisaliśmy, zdaniem rzecznika MSZ Łukasza Jasiny, w 80. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu prezydent Wołodymyr Zełenski powinien w imieniu Ukrainy powiedzieć „przepraszam i prosimy o wybaczenie”. Do słów Jasiny odniósł się w sobotę ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz, twierdząc, że tego rodzaju oczekiwania są „nieakceptowalne” i strona polska powinna ważyć słowa – „szczególnie w trudnych realiach ludobójczej agresji rosyjskiej”.
Portal wPolityce.pl zapytał wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka, czy MSZ zareaguje w jakiś sposób na wpisy ambasadora Ukrainy.
„Nie powinniśmy szukać problemów na siłę. Teraz nie jest czas na szukanie problemów we wzajemnych relacjach, a skupmy się raczej na tym, żeby wspierać Ukrainę” – zaznaczył Piotr Wawrzyk.
„Nie twórzmy problemów we wzajemnych relacjach, nie zajmujmy się tym. To nikomu nie sprzyja poza Rosją” – oświadczył wiceszef MSZ.
W wywiadzie dla portalu Onet.pl rzecznik MSZ, Łukasz Jasina został zapytany m.in. o zbliżającą się 80. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu. „Pamiętam czasy, kiedy ta zbrodnia nie była problemem, bo była mało znana. Ale teraz już jest i nie da się tego faktu zmienić. Nie da się cofnąć czasu i nigdy nie będzie dobrego czasu, by o tym mówić lub nie. To trzeba sobie w końcu powiedzieć, bo ciągle pojawiają się głosy, że dla dobra stosunków polsko-ukraińskich warto o Wołyniu mówić mniej”- powiedział Jasina.
Rzecznik resortu dyplomacji wspomniał, że Ambasador RP w Kijowie, Bartosz Cichocki „prowadzi wiele rozmów”, ale przyznał, że nie słyszał jak na razie „o wielkich wydarzeniach, które są planowane na początek lipca”. Dodał, że do rocznicy są jeszcze dwa miesiące. Zapytany, co Zełenski powinien powiedzieć, Jasina odpowiedział: „Przepraszam i proszę, prosimy o wybaczenie”.
Do słów Jasiny odniósł się w sobotę ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz. “Jakiekolwiek próby narzucania Prezydentowi Ukrainy czy Ukrainie co musimy w sprawie wspólnej przeszłości są nieakceptowalne i niefortunne. Pamiętamy historię i apelujemy o szacunek a wyważenie w wypowiedziach, szczególnie w trudnych realiach ludobójczej agresji rosyjskiej” – napisał na Twitterze.
Część komentujących ten wpis użytkowników Twittera zwróciła uwagę, że wynika z niego, iż ambasador Zwarycz uznaje rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie za ludobójstwo, natomiast nie zgadza się z określaniem w ten sposób zamordowania około 130 tys. Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez ukraińskich zbrodniarzy z OUN-UPA.
Przeczytaj: Morawiecki o ekshumacjach ofiar UPA: Liczę na to, że tym razem strona ukraińska dotrzyma słowa
wpolityce.pl / Kresy.pl
































