1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Roman1
    Roman1 :

    Po tym jak Vance zwrócił się w Monachium do słuchaczy słowami JPII “Nie lękajcie się” odezwały się nożyce, czyli herr Tusk. Zdaniem Tuska słowa JPII były tu nie na miejscu, gdyż dotyczyły strachu przed Rosją, czyli Vance przekreślił ich znaczenie. Tusk zatem chciał okazać się najlepszym interpretatorem słów papieża. Każdy słyszy to, co chce usłyszeć, gdyż, moim zdaniem, słowa papieża nie odnosiły się bezpośrednio do jakiegoś państwa, tylko miały znaczenie uniwersalne – papież wzywał do pozbycia się obaw przed autokratyczną władzą. JPII był papieżem całego świata, nie tylko Polski i nie tylko Polska była ciemiężona. Mówił to do Polaków, zaś Polacy bezpośrednio byli ciemiężeni nie przez Rosję, tylko przez usłużnych jej polityków w Polsce. Tak było kiedyś, tak jest obecnie, kiedy to Polacy są ciemiężeni nie przez jakieś państwo, tylko przez rodzimych (rodzimych w znacznej części) polityków, zdrajców narodu na pasku Unii. Te słowa wygłoszone w Monachium doskonale oddają uzurpowanie sobie władzy na ludźmi we współczesnej Europie przez von der Leyen i jej odpowiedników, czyli polskich sługusów. Nie można wyrywać słów z ich kontekstu – pan Vance mówił o coraz większym ograniczaniu praw ludzi do wypowiedzi, a przecież najprostsze przykłady – to w Polsce nie można zamieszczać komentarzy na portalach Onet, Interia, WP i podobnych, zaś artykuły w mediach redagowane są coraz bardziej jednostronnie. Dla mnie obecny Tusk to Cyrankiewicz i Gomułka w jednej osobie w późnych latach sześćdziesiątych – on tego nie widzi? Niemożliwe. Różnica jest jedna – oni nie bredzili o jakichś 100 konkretach i tak nie oszukiwali. Był okres błędów i wypaczeń w czasach socjalizmu, mamy odpowiednik tego okresu w latach tzw. demokracji, no oczywiście demokracji walczącej. Może tylko zamiast odcinać ręce będą odcinać języki. “Dobre Pany”.