Po zablokowaniu przez Unię Europejską projektu gazociągu South Stream Rosja czyni zabiegi w Ankarze, aby jej gazociąg pod dnie Morza Czarnego opuszczał ja na wybrzeżu Turcji i stamtąd prowadził do Europy.
Będąc z wizytą w Budapeszcie Władimir Putin stwierdził, że “nie będziemy odmawiać współpracy z Turcją […] możemy postawić się w głupim położeniu. Dziś Komisja Europejska odmówiła, jutro się zgodzi, a pojutrze znów odmówi” – czyniąc tym samym wyraźną aluzję do postawy Brukseli w sprawie South Stream. Dlatego podkreślił wolę “długotrwałego partnerstwa” między Rosją i Turcją.
Do sprawy nawiązał także Viktor Orban. Jak powiedział: “Niestety South Stream odpadł. [Ale] Węgry zobowiązują się do dalszego zaangażowania” w nowy projekt. Gazociąg z rosyjskim gazem z Turcji miałby zostać poprowadzony do Grecji a stąd do Europy Południowej i dalej do Węgier.
ria.ru/kresy.pl





























