Parlament Węgier przegłosował uchwałę krytyczną wobec Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji.

Co ciekawe tym razem akcja wyszła od opozycji. Inicjatorem uchwały był Andras Schiffer z opozycyjnego liberalnego ruchu „Polityka może być inna” (LMP). Uchwała wzywa rząd Węgier do określenia jasnych warunków brzegowych w zakresie ochron ochrony środowiska, przepisów sanitarnych, praw konsumenta, praw społecznych i jurysdykcji w sprawach skarg międzynarodowych korporacji. W drugim punkcie uchwała stanowi, że wszelkie zmiany wprowadzone przez negocjacje przedstawicieli USA i eurokratów wymagają aprobaty rządu Węgier.

Uchwałe przegłosowano 17 czerwca z poparciem 178 członków parlamentu. Przeciw było dwóch, pięciu było nieobecnych.

visegradpost.com/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. rawen
    rawen :

    Najkrócej zdefiniować można by TTIP parafrazą sentencji Amschela Rothschilda – „Pozwólcie mi w Europie zainstalować TTIP a nie dbam o to, kto tworzy jej prawa”. Zachodnie media głównego ścieku służące interesom banksterów przedstawiają TTIP jako coś korzystnego i dobrego dla gospodarki i mieszkaćców jewrounijnych baraków. Prawda jest oczywiście dokładnie odwrotna. Bo co z tego, że – jak głosi zachodni medialny matrix – utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy USraelem a jewrounią przyczyni się do ożywienia gospodarki jewrounii nawet o 120 miliardów € a gospodarki USraela o 100 miliardów €? Takimi liczbami zachodnie media próbują przekonać do TTIP mieszkańców unijnych jewrobaraków. Ważniejszą a przemilczaną przez te żydo-media sprawą jest to (przy założeniu, że owe szacunkowe „dane” nie są zawyżone) – do kogo te zyski trafią? Albo pytając inaczej – czy zwykły mieszkaniec dowolnego unijnego jewrobaraku cokolwiek na TTIP zyska? Odpowiedź na to pytanie brzmi – NIE. On tylko i wyłącznie na tym straci – i to nie tylko finansowo.
    .
    Do TTIP ślepo dąży agenturalna banksterska „komisja jewropejska”, czyli dyktatorski, wybierany ponad głowami mieszkańców, bez ich wiedzy, woli i zgody rząd (a raczej żont) bilderbergowskiej jewrounii:
    „Stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie jest klarowne: TTIP przyczyni się do wzrostu dynamiki gospodarczej i tworzenia nowych miejsc w pracy zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych.”
    http://natemat.pl/153597,porozmawiajmy-o-ttip-komisja-europejska-zacheca-polakow-do-dialogu-ws-umowy-handlowej-ue-i-usa
    .
    TTIPu chce agentka Bilderbergów kancleżyca Merkel: „Niemcy chcą TTIP teraz”.
    http://www.tagesspiegel.de/politik/besuch-bei-jean-claude-juncker-angela-merkel-deutschland-will-ttip-jetzt/11457684.html
    .
    Aż dziw powinien więc ogarniać wszystkich „polskich patryjotów” – zwolenników Kalksteina i rebe Rydzyka, że za TTIPem z tym podejrzanym jewrounijnym i „niemieckim” towarzychem gardłuje ręka w rękę, jak jeden mąż, także jewrosceptyczny rzekomo, niechętny domniemanej „niemieckiej dominacji” w jewrounii (w rzeczywistości Niemcy są jak Polska pod żydowską okupacją) „polski”, „narodowy” i „patriotyczny” żydo-PiS. Za TTIPem gardłował w knessejmie Waszczykowski, gardłuje też Morawiecki, wicepremier żondu Szydły (syn ikony Solidurności Walczącej Kornela M). Wg niego jedną z zasług TTIP będzie likwidacja barier biurokratycznych. Jeśli za owe „bariery” uznamy ochronę środowiska, ochronę zdrowia, obronę praw konsumentów i praw pracowniczych – to Morawiecki ma rzeczywiście rację. Te „biurokratyczne bariery” utrudniają rzeczywiście żądnym maksymalizacji za każdą cenę zysków ponadnarodowym (czytaj żydo-banksterskim) koncernom i korporacjom osiąganie tychże zysków bez oglądania się na cokolwiek. Rzeczywistymi właścicielami owych korporacji – posiadaczami większości ich akcji – jest kilka wiodących banksterskich klanów z Rothschildami i Rockefellerami na czele. I to oni zyskają kolejne miliardy na TTIPie. A Morawiecki junior jest (jak każdy prominentny PiSdzielec) ich podrzędnym płatnym najemnikiem.
    .
    W sieci znaleźć można wiele tekstów przeciwko TTIP – choćby ten na pejsbuku:
    https://pl-pl.facebook.com/TTIPZagrazaDemokracji/posts/410787279094362
    Czy ten w formacie pdf:
    http://www.citizensforeurope.eu/wp-content/uploads/2015/08/2015_02_nr22.pdf
    .
    Z owych dziesięciu powodów przeciwko TTIP naiwny częściowo jest ten nr 9. TTIP nie zagraża „demokracji” zachodniej, bo jej w jewrounii od dawna nie ma. Bo co to za „demokracja”, w której „parlament” jewrounijny nie posiada kompetencji ustawodawczych (jest parodią parlamentaryzmu), a „komisja jewropejska” jest dyktatorskim żondem jewrounijnym, wybieranym za zamkniętymi drzwiami bez udziału i wiedzy jewrounijnego bydełka wyborczego. Natomiast prawdą jest, że TTIP to atak na wolność w wielu jej spektach.

    .