Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Ukrainy dał Białorusi tydzień na usunięcie ze swojego terytorium rosyjskich przekaźników, które służą do koordynowania ataków dronami. Zełenski ostrzegł, że w przypadku braku reakcji, ukraińskie siły samodzielnie usuną cele.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zażądał od Alaksandra Łukaszenki usunięcia rosyjskich przekaźników rozmieszczonych na terytorium Białorusi. Według Kijowa urządzenia są wykorzystywane do sterowania i korygowania ataków dronowych na północne obwody Ukrainy.
Ukraiński przywódca wskazał na obwody brzeski i homelski, które graniczą z Ukrainą.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w piątek 19 czerwca, że podjął decyzję o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Powodem jest zgoda Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Stanowisko prezydenta zostało przedstawione w wystąpieniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta RP.
Powtarzające się masowe ataki ukraińskich dronów na Moskwę doprowadziły do paraliżu ruchu w portach lotniczych rosyjskiej stolicy.
O problemach z tym związanych poinformowało w czwartek Stowarzyszenie Organizatorów Turystcznych Rosji. „Według wstępnych szacunków, sytuacja dotknęła około 8 tys. turystów, którzy mieli zaplanowany lot z Moskwy za granicę lub powrót. Organizatorzy wycieczek zmieniają rezerwacje biletów swoich klientów, którzy powinni wylecieć odwołanymi rejsami. Wszystkie przypadki turystów zmuszonych do pozostania za granicą z powodu odwołania lub opóźnienia lotów z Rosji są również stale monitorowane” - Interfax zacytował oświadczenie tej organizacji.
Stowarzyszenie zauważyło, że opóźnione i odwołane loty dotyczyły popularnych miejsc turystycznych, takich jak kurorty w Turcji i Egipcie, głównego kierunku wyjazdów wypoczynkowych Rosjan, odciętych od wielu atrakcji tursytycznych sankcjami państw zachodnich.
Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar zapowiedział, że nie będzie już utrzymywać kontaktów z wysoką przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Kają Kallas.
Portal Ynet pisze o "ostrym starciu" dyplomatycznym między Izraelem a Kallas. Doszło do ujawnieniu, że Kallas w czasie swojej majowej wizyty w Meksyku, na zamkniętej konferencji z członkami jego rządu przyrównała obecną politykę państwa syjonistycznego do polityki aparthaidu prowadzonej w Republice Południowej Afryki w celu zagwarantowania supremacji politycznej i ekonomicznej jej mieszkańców rasy białej. Informacja o wypowiedzi Kallas przebiła się do środków masowego przekazu dopiero w pierwszym tygodniu czerwca.
Saar skomentował w czwartek, że Kallas „od pewnego czasu zachowuje się obsesyjnie i w sposób haniebnie niesprawiedliwy wobec państwa Izrael”.
Premier Rumen Radew powiedział, że Bułgaria nie poprze też sankcji, które mogłyby zaszkodzić gospodarce narodowej, a zwłaszcza sektorowi energetycznemu tego bałkańskiego państwa.
W rozmowie z dziennikarzami w Sofii przed wyruszeniem na posiedzenie Rady Europejskiej w Brukseli, Radew zakwestionował skuteczność sankcji nakładanych dotychczas na Rosję przez Unię Europejską. Zadawał wobec nich retoryczne pytania o wymierne rezultaty, jakie przyniosły one w kontekście zakończenia wojny na Ukrainie i zaprowadzenia pokoju, jak zrelacjonowała miejscowa agencja informacyjna Novinite.
„Ta wojna dawno wyszła poza okopy i rozprzestrzeniła się na gospodarkę, energetykę, sport, kulturę, a teraz zaczyna obejmować religię. Myślę, że czas krucjat dobiegł końca” – powiedział Radew.
Na nagraniu widać grupę osób, która przebywa na parkingu. Według relacji autora filmu cudzoziemcy zamierzali rozłożyć dywany do modlitwy. Kierowca sprzeciwił się temu, wskazując, że znajdują się w przestrzeni publicznej w Polsce.
Węgry: Nie będziemy mieszać się do wojny. Nie przekażemy broni Ukrainie