Rosja zaczyna tracić impet na polu walki na Ukrainie, a nadchodząca letnia ofensywa może być jej ostatnią realną próbą przełamania ukraińskiej obrony. Według “Washington Post”, powołującego się na opinie zachodnich urzędników i analityków wojskowych, w przyszłym roku Moskwa może stanąć przed poważnymi problemami związanymi z brakiem żołnierzy i sprzętu wojskowego.
Amerykańska Agencja Wywiadu Wojskowego prognozuje, że bez zawarcia porozumienia dyplomatycznego lub dalszego wsparcia Zachodu konflikt “prawdopodobnie będzie nadal powoli ewoluować na korzyść Rosji do końca 2025 r.”. Zaznaczono jednak, że “sukcesy Rosji są coraz mniejsze i nadal osiągane kosztem dużych strat w ludziach i sprzęcie” – podaje Washington Post w niedzielnym artykule.
Od początku inwazji w lutym 2022 roku Rosja “straciła co najmniej 10 000 jednostek sprzętu bojowego, w tym ponad 3000 czołgów, a także prawie 250 samolotów i śmigłowców oraz ponad 10 okrętów wojennych”. Mimo tych strat, w ciągu ostatniego roku zdobyła jedynie 0,6 proc. terytorium Ukrainy, płacąc za to cenę w postaci 1500 ofiar dziennie – zabitych i rannych – pisze medium.
Ekspert wojskowy Jack Watling z Królewskiego Instytutu Studiów Obronnych podkreśla, że choć Kreml pozyskał w tym roku rekordową liczbę rekrutów, rosyjskie natarcie praktycznie utknęło. Wynika to m.in. ze wzmocnionej przez Ukrainę obrony i skutecznego wykorzystania dronów do powstrzymywania rosyjskich ataków.
Część ukraińskich analityków tłumaczy brak większych rosyjskich postępów koniecznością prowadzenia walk w rejonie przygranicznym obwodu kurskiego. Dodatkowo, choć Rosja jest w stanie produkować około 200 nowych czołgów rocznie, w dużej mierze polega na odnawianiu starych, radzieckich maszyn, których zapasy – według zachodnich szacunków – mogą się wkrótce wyczerpać.
Czytaj: Putin ogłasza utworzenie strefy buforowej na granicy z Ukrainą
Jeśli nie dojdzie do zawarcia zawieszenia broni, Rosja prawdopodobnie spróbuje wykorzystać swoją przewagę liczebną i zwiększyć intensywność działań zbrojnych latem, ale może to być jej ostatnia realna szansa na przełom.
“Rosja faktycznie osiąga szczyt swoich możliwości ofensywnych. Obecnie jest wysoce nieprawdopodobne, aby rosyjska armia miała sprzęt, ludzi, przeszkolenie i logistykę, aby rozpocząć ofensywę, która przełamałaby ukraińską linię obrony i – nawet gdyby tak się stało – natychmiast ją wykorzystała” – stwierdził Richard Barrons, były dowódca brytyjskich sił połączonych.
Nawet jeśli Moskwie uda się zdobyć kolejne tereny, eksperci nie spodziewają się, by osiągnęła swój główny cel – pełne opanowanie czterech regionów, które bezprawnie anektowała jesienią 2022 roku.
Zachodni analitycy podkreślają, że przekonanie Władimira Putina o przewadze Rosji może wynikać bardziej z wygodnych dla niego raportów jego doradców niż z faktycznego obrazu sytuacji na froncie.
Zobacz: WSJ: Rosja rozbudowuje bazy i szykuje się do konfrontacji z NATO
washingtonpost.com / Kresy.pl































