Wydarzenie miało miejsce niedaleko obozu Idomeni
Imigranci bardzo nerwowo odbierają pomoc jaka dociera do obozu:
kresy.pl / youtube.com
Litewski przywódca poruszy temat mediacji podczas sobotniego nieformalnego spotkania w letniej rezydencji prezydenta Karola Nawrockiego w północnej Polsce. Spór między Warszawą a Kijowem wybuchł po nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”.
W piątek prezydent Gitanas Nausėda udzielił wywiadu stacji LNK, w którym zadeklarował gotowość do mediacji między Polską a Ukrainą. „Jeśli tylko taka prośba zostanie wyrażona, z pewnością jestem gotów to zrobić” — powiedział litewski prezydent. Podkreślił, że inicjatywa musi wyjść od Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego.
Nausėda poinformował, że będzie miał okazję omówić kwestię w sobotę podczas nieformalnego spotkania w letniej rezydencji prezydenta Karola Nawrockiego w północnej Polsce, w którym wezmą udział także inni prezydenci. „Wkrótce będę miał doskonałą okazję, by porozmawiać o tym w nieformalnej atmosferze, ponieważ w sobotę wybieram się do północnej Polski wraz z kilkoma innymi prezydentami” — przekazał. Dodał, że sprawa jest dla niego „niezwykle ważna”.
Lubelski urząd w odpowiedzi na interpelację posłów Konfederacji poinformował, że wobec przebywających w Polsce obywateli Ukrainy nie stosuje się wymogu potwierdzenia znajomości języka polskiego dokumentem określonym w przepisach o służbie cywilnej. W lubelskim ratuszu pracują obecnie cztery osoby z obywatelstwem ukraińskim, w tym dwie na stanowiskach urzędniczych.
Posłowie Konfederacji Rafał Mekler i Witold Tumanowicz przeprowadzili interwencję w sprawie sytuacji kadrowej dotyczącej obcokrajowców zatrudnionych w Urzędzie Miasta Lublin.
Spływają już pierwsze odpowiedzi na interpelacje jakie wspólnie z posłem @WTumanowicz wystosowaliśmy do różnych lubelskich urzędów.
Na początek pierwsza ciekawostka z lubelskiego ratusza. pic.twitter.com/2lqLePz0lk
Około dziesięciu chińskich i rosyjskich samolotów wojskowych wleciało w sobotę do południowokoreańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej KADIZ nad wodami na wschód i południe od Półwyspu Koreańskiego. Korea Południowa poderwała w odpowiedzi własne myśliwce.
Według Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Korei Południowej w sobotę maszyny Chin i Rosji kolejno wchodziły do KADIZ, a następnie opuszczały tę strefę. Seul zaznaczył, że nie doszło do naruszenia południowokoreańskiej przestrzeni powietrznej.
Południowokoreańskie wojsko wykryło obce samoloty jeszcze przed ich wejściem do strefy identyfikacji obrony powietrznej. Następnie skierowano w rejon samoloty myśliwskie, które miały zabezpieczyć sytuację na wypadek ewentualnych incydentów.
Pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich twierdzi, że po zgłoszeniu nieprawidłowości zamiast ochrony spotkały go konsekwencje służbowe. Dwa miesiące po uzyskaniu statusu sygnalisty otrzymał wypowiedzenie. Ratusz i ZDM odpierają zarzuty, a sprawę analizuje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich – poinformował Kanał Zero.
Sprawa dotyczy pana Piotra, specjalisty zatrudnionego w należącym do m.st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich. Pracownik zgłaszał nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem jednostki, w tym z procedurami dotyczącymi przejmowania, rejestracji i ubezpieczania porzuconych pojazdów.
Pracownik po zgłoszeniu nieprawidłowości uzyskał status sygnalisty, a dwa miesiące później stracił pracę. Biuro RPO sprawdza, czy istnieją podstawy do podjęcia działań z urzędu.
Rada UE przyjęła w czwartek w Luksemburgu przepisy wykonujące unijną część porozumienia handlowego zawartego w ubiegłym roku z administracją Donalda Trumpa — podał Reuters.
Regulacje znoszą cła importowe na wiele towarów ze Stanów Zjednoczonych i mają zapobiec ponownemu zaostrzeniu sporu celnego między Brukselą a Waszyngtonem.
Parlament Europejski zatwierdził pakiet w ubiegłym tygodniu stosunkiem głosów 440 do 151, przy 50 wstrzymujących się. Wcześniej projekt poparła komisja handlu międzynarodowego PE.
Policjanci z Zielonej Góry zatrzymali 36-letniego obywatela Ukrainy, który kierował groźby pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Mówił, że ma broń „żeby zabijać dyktatorów”.
Sprawa dotyczy rozmowy prowadzonej na jednym z kanałów internetowych. W trakcie nagrania, które później zostało upublicznione w sieci, padły słowa uznane przez funkcjonariuszy za groźby pozbawienia życia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
„Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze zatrzymali mężczyznę, który kierował groźby pod adresem prezydenta RP” — powiedziała w sobotę PAP mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.