Krym nie będzie ani rosyjski, ani ukraiński – będzie terytorium nowego Państwa Europejskiego – powiedział Lech Wałęsa w wywiadzie dla ukraińskiej stacji „112 Ukraina”.

Były prezydent Polski Lech Wałęsa udzielił wywiadu ukraińskiej stacji “112 Ukraina”. W rozmowie opublikowanej w poniedziałek 1 stycznia odniósł się m.in. do swoich niegdysiejszych zapowiedzi, że Polska wejdzie do Unii Europejskiej wraz z Ukrainą i Białorusią. Wałęsa powiedział, że „popełnił pewne błędy”, a kwestię tę „odłożył sobie na drugą kadencję”. Ponieważ w 1995 roku przegrał wybory z Aleksandrem Kwaśniewskim, który jej nie podjął.

– Mój następca był raczej słaby, miał inną wizję tej sprawy i nie mógł zrozumieć mojej koncepcji. Bardzo mi przykro – powiedział Wałęsa. Zaznaczył, gdyby Ukraina wcześniej weszła do UE i NATO, sytuacja byłaby inna. – Złapalibyśmy moment, rozpęd, razem bylibyśmy silniejsi. I to był mój pomysł, ale nie byłem w stanie go wprowadzić.

Wałęsa pytany o swoje pozytywne wypowiedzi na temat byłego ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza, wygłaszane w grudniu 2014 roku, powtórzył, że niektóre jego wcześniejsze działania mu się podobały. – Wydawało się, że idzie w dobrym kierunku. Zachęcałem go, by szedł tą drogą – powiedział były prezydent. Podkreślił też, że został „wychowany w tym, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”, brak pokoju w regionie to rezultat braku współpracy obu krajów, głównie w ramach UE. – Będą pamiętać złe rzeczy z przeszłości – dodał.

PRZECZYTAJ: Lech Wałęsa do Ukraińców: Polska sprzedała Ukrainę!

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na pytanie o to, co przeszkadza Polsce i Ukrainie w pójściu naprzód Wałęsa odpowiedział, że „Europa nie była gotowa”.

– Nie było ludzi, którzy myśleli tak jak ja i tych, którzy mieli aspiracje, żeby tak się stało. Teraz Europa się cofa – powiedział Wałęsa. Dodał, że akcesja Ukrainy do UE jest blokowana m.in. dlatego, że to duży rolniczy kraj. – Będąc w UE, większość rolników już nie będzie więcej tam pracować. Dla nich, najlepiej jest spowalniać postęp i blokować wejście Ukrainy do Unii. Chciałem nadać sprawie rozpędu, ale niestety zawiodłem.

CZYTAJ TAKŻE: Wałęsa na Ukrainie: Jeśli będzie trzeba, to zaatakujemy Moskwę!

Wałęsa podkreślał też, że dziś Europa i cały świat znoszą bariery i wyrównują szanse oraz poziom rozwoju. Uważa, że Rosja tego nie rozumie i dlatego „cofa się”. – Ona musi przegrać tę bitwę, i przegrywa ją. Rosja przegrałaby nawet szybciej, gdyby Ukraina weszła do UE i NATO. Gdybyście wyrównali wszelkie szanse i zburzyli bariery i granice – powiedział były prezydent. Zaznaczył, że mimo krwawych konfliktów z Niemcami, “dziś nie ma granicy” polsko-niemieckiej.

– Rosja wciąż żyje w starej epoce, a świat przeszedł do następnej. Świat zwiększa struktury i niszczy granice. Wszystkie europejskie kraje tworzą teraz jeden, zjednoczony, europejski kraj. A nawet nadajemy kontynentowi europejskiemu globalny charakter. (…) Styl Rosji, która zaatakowała Krym i wschodnią Ukrainę, nie pasuje do dzisiejszej agendy. Ona musi przegrać tę bitwę, i przegra. Krym nie będzie ani rosyjski, ani ukraiński – będzie terytorium nowego Państwa Europejskiego – powiedział.

Pytany, czy nowy premier Mateusz Morawiecki będzie w stanie zbudować strategiczne partnerstwo polsko-ukraińskie. – Gdy dwie strony walczą ze sobą, to trzecia strona zawsze na tym skorzysta. Musimy odejść od tego konceptu i znaleźć okazje dla współpracy. Jeśli będzie konflikt, to będziemy spokojni gdy zrozumiemy, że to nie posuwa nas do przodu.

Wałęsa odnosząc się  do konfliktów polsko-ukraińskich na tle historycznym powiedział, że „musimy zrozumieć, że przed końcem XX wieku była epoka, era ziemi”. – Ludzie wszczynali wojny przez ziemię, przesuwaliśmy granice, takie były wówczas zainteresowania. Popełniono wiele błędów. Teraz żyjemy w innej epoce – w erze intelektu, informacji i globalizacji. (…) Obecna era ma inne  zainteresowania. Musimy żyć w tej erze z tymi zainteresowaniami.

Zdaniem Wałęsy, w stosunkach polsko-ukraińsko-rosyjskich wojny i konflikty, w tym terytorialne, odejdą w przeszłość i zapanuje „wielki pokój i braterstwo”. – Pytanie tylko, ile jeszcze krwi zostanie przelanej, nim wreszcie dojdziemy do współpracy i zrozumienia.

Przeczytaj: Wałęsa: Niemcy powinny skończyć z kompleksami i przejąć odpowiedzialność za Europę

Czytaj także: Winnicki: Wałęsa powtórzył hołd Sikorskiego, to typ mentalności targowickiej

112.international / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Nigdy nie czytam tego co mówił TW Bolek, tutaj postąpiłem podobnie. Mowy zgorzkniałego, chorego z nienawiści, wiszącego nad grobem starca, to obraz nieszczęścia tego człowieka, ale sam taki los wybrał i na niego zasłużył. Może i pieniądze ma, do których dążył „po trupach”, pracując dla SB, a później postkomunistów, ale na jego przykładzie widać , że one jednak szczęścia nie dają. Można je mieć, a życie przeżyć podle, powodując rodzinne nieszczęścia, odchodząc z tego świata w niesławie i hańbie.