W Sewastopolu mieszkańcy przywitali funkcjonariusz „Berkutu” jak bohaterów. Witano ich kwiatami i odprowadzano do domów krzykami: „Zuchy! Berkut – chwała! Trzeba było więcej! Kochamy was, chłopcy! Jesteśmy z was dumni! Bohaterowie! Hura!”.
Vkontakte, obecnie znany jako VK, był niegdyś popularnym w Rosji i państwach poradzieckich portalem analogicznym wobec Facebooka. Choć lata świetności ma już za sobą i tak trafił na "czarną listę" Unii Europejskiej.
UE ogłosiła w poniedziałek rozszerzenie listy antyrosyjskich sankcji. Jak podała agencja informacyjna Interfax wśród 11 osób prawnych z Rosji objętych represaliami znalazła się również spółka VK, właściciel portalu o tej znanej nazwie, założonego jeszcze jako Vkontakte. Objęcie ich sankcjami eurokraci wytłumaczyli zaangażowaniem objętych sankcjami podmiotów w naruszanie praw człowieka w Rosji.
Vkontakte powstał w 2006 roku założony przez Pawła Durowa. Przyświecał mu pomysł podobny jak Markowi Zuckerbergowi - tworzenia sieci łączącej studentów i absolwetnów wyższych uczelni. Stanowił konkurencję dla wówczas najpopularniejszego rosyjskiego portalu społecznościowego - Odnoklasniki, gromadzącego członków tych samych klas szkolnych, analogicznie jak polski portal Nasza Klasa z pierwszej dekady XX wieku.
Archeolodzy rozpoczęli badania dawnego domu Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu, pod którego podłogą odkryto szczątki dorosłych i dzieci. Naukowcy chcą ustalić przede wszystkim, kiedy powstał nietypowy pochówek.
Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy odnalezione osoby można łączyć z nazistowską kwaterą, wkroczeniem Armii Czerwonej, czy jeszcze wcześniejszymi wydarzeniami.
Zagadka rozpoczęła się 24 lutego 2024 roku. Członkowie Fundacji Latebra przeszukiwali niepodpiwniczoną część budynku, w której wcześniej znajdowała się drewniana podłoga. Zaledwie 10–15 centymetrów pod powierzchnią ziemi natrafili na ludzką czaszkę. Potem odsłaniano kolejne kości.
Najwyższa Rada Sądownictwa w Iraku ogłosiła raport na temat podjętej w ostatnich tygodniach operacji w sprawie sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Objęła ona postaci ze świata polityki.
Sędzia Dhia Dżafar z Centralnego Sądu Karnego ds. Zwalczania Korupcji poinformował, że podczas operacji "Świt" przeprowadzonej z udziałem władz Regionu Kurdystanu, pod nadzorem przewodniczącego Najwyższej Rady Sądownictwa, Fajka Zidana, zajęto 358 kg tego złota w czasie jednego przeszukania i 17 kg w czasie kolejnej rewizji, jak zrelacjonowała Al Jazeera. Złoto trafił już do irackiego banku centralnego.
Wielka operacja antykoprupcyjna nastąpiła wkrótce po powołania na premiera, po wielomiesięcznym klinczu politycznym w irackim parlamencie, Alego al-Zajdiego. Uważany jest on za powiązanego z Zidanem. W jej ramach policja aresztowała szereg wysokich rangą urzędników i wykryła pieniądze pochodzące z niewiadomych źródeł o wartości ponad 100 milionów dolarów. 10,6 mln dolarów odnaleziono jednorazowo - były kryte w zbiorniku na wodę deszczową.
Kreml określił twierdzenia litewskiego wywiadu, że Rosja rzekomo planuje ataki na infrastrukturę państw bałtyckich i Europy, określeniem odpowiadającym polskiemu "strachy na Lachy".
„To właśnie kolejna porcja takich <<strachów na Lachy>>, mających na celu dalsze pranie mózgu i przygotowanie społeczeństwa do dalszej militaryzacji” – powiedział w środę rzecznik prasowy prezydenta Rosji, odpowiadając na prośby dziennikarzy o komentarz do twierdzeń litewskiego wywiadu.
Mówiąc o militaryzacji, jaką mają prowadzić władze Litwy, Pieskow stwierdził - „Aby to osiągnąć, muszą stworzyć obraz wroga po drugiej stronie, w tym przypadku po naszej stronie, i pod pretekstem tego, jak twierdzą, kontynuować rozmieszczanie w państwach bałtyckich infrastruktury wojskowej NATO we wszystkich jej formach”.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o udaremnieniu operacji, w ramach której ukraińskie służby miały przygotowywać ataki dronów na lotniska wojskowe w obwodach amurskim i czelabińskim. Według FSB przejęto 24 bezzałogowce FPV z systemami naprowadzania wykorzystującymi sztuczną inteligencję. (więcej…)
Funkcjonariusze amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zastrzelili w ciągu sześciu dni dwóch kolejnych kierowców – jednego w Teksasie, a drugiego w stanie Maine. W obu przypadkach zabici nie byli osobami poszukiwanymi przez agentów.
Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu podczas federalnych operacji imigracyjnych zastrzelono co najmniej siedem osób.
Do najnowszej strzelaniny doszło w poniedziałek 13 lipca w Biddeford w stanie Maine. Agenci ICE obserwowali ostatni znany adres osoby objętej ostatecznym nakazem deportacji. Gdy z posesji odjechał samochód, ruszyli za nim. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego kierowca próbował uciec, a funkcjonariusz otworzył ogień, uznając, że zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne. Resort nie wyjaśnił, w jaki sposób samochód miał zagrażać agentom lub innym osobom.





























